Organizacja armii RON - hetmanat

Autor: Marcin Natora Data: 13 April 2012 11:43

Najwyższym zwierzchnikiem polskich sił zbrojnych w omawianym okresie był król. Do niego należało prawo do kierowania wojskiem podczas wyprawy i władcy często z tego prawa korzystali. Oczywiście nierzadką praktyką było przekazywanie dowództwa w inne ręce - najczęściej hetmana. „Ograniczenia władzy królewskiej w stosunku do spraw wojskowych dotyczyły wypowiadania wojen i zawierania pokoju, ustalania składu ilościowego i jakościowego wojska oraz finansowania sił zbrojnych. W wyżej wymienionych kwestiach król mógł być jedynie inicjatorem dyskusji w sejmie i senacie, zabiegającym o uchwalenie konstytucji podług swoich życzeń”[1] . Jak widzimy, szlachta zapewniła sobie w zasadzie decydujący wpływ na szeroki wachlarz spraw wojskowych. Początek tego procesu związany był przede wszystkim ze zmianą dynastii panującej z Piastów na Jagiellonów, jak również chęcią pozyskania szlachty do swoich planów[2]. Niezbywalnymi prerogatywami monarszymi było wspomniane pierwszeństwo w dowodzeniu wojskiem i rozdawnictwo stanowisk związanych z wojskowością.

 

Najważniejszym urzędnikiem wojskowym mianowanym przez króla był hetman. Genezę powstania tego urzędu można wiązać z dowództwem nad „obroną potoczną”. Pod koniec XV w. władca nie mógł ciągle przebywać na południowej granicy państwa, więc musiał ustanowić swojego zastępcę. Został nim hetman tzw. polny[3], czyli dowodzący oddziałami obrony potocznej w polu. Dopiero później w XVI w. został powołany do życia urząd hetmana koronnego[4], zwanego z czasem wielkim. Ustanowił go Aleksander Jagiellończyk. Zajęty sprawami litewskimi nie mógł on administrować wojskiem koronnym. Nie mógł tego robić również hetman polny, bo przebywał stale na Rusi. Konieczne stało się więc stworzenie kolejnego hetmanatu. Hetmani mieli prawo dowodzić tylko wojskami zaciężnymi, natomiast nie mieli władzy nad pospolitym ruszeniem. Problem ten rozwiązano nadając im odpowiednie urzędy, jak kasztelan i starosta, które z racji ich piastowania pozwalały sprawować kontrolę nad szlachtą z danej ziemi.

Do 1581 r. hetmanat nie był dożywotni, a hetman był często mianowany tylko na czas trwania kampanii wojennej. Władca miał prawo zdjąć z urzędu hetmana kiedy tylko chciał. Trzeba jednak w tym miejscu zaznaczyć, że do 1571 r. wielu hetmanów pełniło swoje urzędy dożywotnio. Nie było to jednak regułą. Dopiero Stefan Batory ustanowił dożywotność tego urzędu, nadając w 1581 r. buławę Janowi Zamoyskiemu. Dożywotniość hetmaństwa budziła u współczesnych ambiwalentne uczucia. Była ona dobra, jeśli buławę dzierżył zdolny dowódca. Miała natomiast negatywne skutki jeśli hetmanem zostawał człowiek pozbawiony talentów wojskowych. Historia zna takich i takich. W drugiej połowie XVI w. stało się regułą, że po śmierci hetmana wielkiego buławę wielką otrzymywał hetman polny. Polnymi pozostawali jedynie ci, których przeżył hetman wielki. Czasami przychodziło też długo czekać na „awans”.

http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTyN8QECHwnQN5Gagb2svy-YBwCkFYEPVXG1gArn7BimENdSVi_

Istniał w Koronie także urząd hetmana nadwornego. Dowodził on wojskiem nadwornym władcy. Jednak pod koniec XVI w. urząd ten zanikł.

W Wielkim Księstwie Litewskim podstawą obrony była tzw. służba ziemska – odpowiednik pospolitego ruszenia w Koronie. Dowodził nią wielki książę, a zwykle w jego zastępstwie hetman najwyższy lub hetman dworny. Dopiero po unii z 1569 r. hetman najwyższy został hetmanem wielkim litewskim, a hetman dworny hetmanem polnym litewskim. Oni także mogli dowodzić tylko wojskami zaciężnymi, tak jak ich odpowiednicy w Koronie.

Hetman wielki koronny tak jak litewski sprawował dowództwo nad całością wojsk zaciężnych oraz był kimś w rodzaju ówczesnego ministra obrony państwa. Odpowiadał za organizację, wyposażenie, wyszkolenie i zaopatrzenie armii. To on miał prawo wyznaczania wojsku miejsc na postój, tzw. leża. Mógł to uczynić tylko w królewszczyznach. Hetman nie dysponował funduszami na wojsko, jednakże kontrolował wydatki na jego utrzymanie, bo przez swoich podwładnych dozorował wypłaty żołdu. Posiadał tylko ograniczony wpływ na określenie ilości i składu wojska na kampanię wojenną. Te sprawy leżały w gestii sejmu, hetman mógł jedynie zalecać najlepsze rozwiązanie. Faktem jest, że hetman miał w zasadzie nieograniczoną władzę nad wojskiem. Jej wyrazem było wydawanie odpowiednich przepisów tzw. artykułów hetmańskich. Obowiązywały one podczas obozowania i w czasie kampanii. Artykuły te zostały ostatecznie uporządkowane i wydane w formie konstytucji sejmowej w 1609 roku. Zgodnie z nimi hetman „mógł karać wedle zdania i sumienia swego, wymierzać chłostę, osadzać w więzieniu, nawet skazywać na śmierć”[5]. Co ważne, mógł karać na gardle nawet szlachcica nie zważając na przywileje szlacheckie (np. neminem captivabimus). I od takiego wyroku nie było już odwołania. Bardzo często wykonywano je natychmiastowo. Znany z utrzymywania surowej dyscypliny był już wspomniany Jan Zamoyski.

http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcShIX82c6lGgtQBgL9f6fuQ5ZcXO2w6I7gcfIspa1XdmcCt_fkTrQ

Prowadzenie działań wojennych leżało całkowicie w gestii hetmana. Jak mówił jeden z przepisów, do hetmana należało sprawowanie komendy bezpośrednio w zastępstwie króla, to hetman szykował wojska do boju i wybierał miejsce bitwy, a także zabezpieczał w marszu wojsko[6]. Do jego kompetencji należała możliwość awansowania na niższe stopnie wojskowe i przedstawiania królowi wniosków o awans. Mógł on także poprosić sejm o nobilitację żołnierza-nieszlachcica, o wypłacenie nagrody pieniężnej lub o nadanie jakiegoś urzędu. Hetman wybierał też dowódców rot, którzy otrzymywali listy przypowiednie[7], wyrażał zgodę na przejście towarzysza z jednej chorągwi do drugiej.

Władzę hetmana wielkiego powiększał przywilej współdecydowania, a często wręcz decydowania o kierunku polsko-litewskiej polityki zagranicznej wobec państw wschodu i południa. Posiadali oni bowiem prawo do utrzymywania swoich rezydentów w Stambule, Bakczysaraju, Jassach i Bukareszcie oraz do przyjmowania posłów z Turcji. Podobną samodzielność w XVII w. uzyskali hetmani wielcy litewscy w stosunku do Szwecji w Inflantach. Sami, niezależnie od sejmu i króla prowadzili pertraktacje ze Szwedami i zawierali z nimi rozejmy, na przykład podczas wojny w latach 1600-1611.

Wydaje się, że jedyną wadą urzędu hetmana było to, iż piastowanie tej funkcji nie uprawniało do zasiadania w senacie[8]. W praktyce jednak zasiadał on w izbie wyższej z racji bycia kasztelanem, czy wojewodą, a właśnie takim ludziom nadawano buławy. Swoją wysoką pozycję hetmani uzyskiwali także dzięki posiadanemu majątkowi, który powiększali jeszcze w czasie hetmanatu. Król najczęściej nadawał buławy magnatom, którzy w razie potrzeby mogli wyłożyć sporą kwotę na utrzymanie wojska[9], a dodatkowo wzmocnić je własnymi oddziałami. Jak wiemy skarb państwa był niewydolny finansowo, a hetmani za okazaną pomoc mogli później liczyć na odpowiednią rekompensatę w postaci kolejnych nadań ziemskich powiększających ich majątek.

Władzy hetmańskiej nie podlegały wojska nadworne, czyli gwardia królewska, siły zbrojne wystawione przez województwa i powiaty oraz prywatne oddziały magnatów. Załogi miast i zamków również mu nie podlegały, bo były one podporządkowane starostom. Nie rzadko jednak wojska te  podporządkowywano hetmanom, kiedy armia zaciężna nie była zbyt liczna, a natychmiast potrzebowano żołnierzy.

Hetman polny miał w państwie mniejsze znaczenie. Do jego obowiązków należało jedynie bezpośrednie dowodzenie obroną kresów, a także dowodzenie wojskiem pod nieobecność hetmana wielkiego.  W sytuacji, gdy obaj znajdowali się przy wojsku, głównodowodzącym był wielki, a w gestii polnego leżały tylko wywiad i rozpoznanie. Ten ostatni mógł też otrzymywać samodzielne zadania z częścią wojsk. W szyku bitewnym hetman wielki dowodził prawym, zaszczytniejszym skrzydłem, a hetman polny lewym[10]. Jeśli jednak król z jakichś powodów przez dłuższy czas nie mianował hetmana wielkiego, to jego obowiązki i uprawnienia przejmował hetman polny.



[1] J. Orzechowski,  Dowodzenie i sztaby, t. 1, Warszawa 1979, s. 318.

[2] Władcy wydawali wtedy przywileje, na przykład: koszycki z 1374 r., piotrkowski z 1388 r., cerekwicko- nieszawski z 1454 r.

[3] Pierwszym był Stanisław z Chodcza (Chodecki) w latach 1492-1499, L. Podhorodecki, Sławni hetmani Rzeczypospolitej, Warszawa 1994, s. 3.

[4] 2 V 1503 buławę otrzymał wojewoda krakowski Mikołaj Kamieniecki.

[5] Za L. Podhorodeckim,dz.cyt., s. 11.

[6] S. Kępski, Władza buławy,  „Przegląd Historyczno - Wojskowy”, t. 7, Warszawa 1935, s. 189.

[7] Był to dokument wystawiany przez władcę, w którym przyjmował on na służbę określonego człowieka, z reguły szlachcica. On z kolei miał się stawić w wyznaczonym dniu i miejscu z określoną liczbą zbrojnych. Dokument też określał czas służby oraz wysokość zapłaty za nią.

[8] Przywilej ten uzyskali hetmani dopiero w 1768 r., Z. Żygulski, Hetmani Rzeczypospolitej, Kraków 1994, s.5.

[9] Z własnej kieszeni płacił wojsku Jan Karol Chodkiewicz w czasie wojny w Inflantach.

[10] M. Hubka, Dowodzenie i sztaby polskich wojsk lądowych w XVII wieku. Zarys problemu i próba oceny, „Piotrkowskie Zeszyty Historyczne”, t. 11, Piotrków 2010, s. 153-154.


avatar
O autorze: Marcin Natora

Z wykształcenia technik żywienia zbiorowego i gospodarstwa domowego, historyk-archiwista, brukarz. Najbardziej lubi książki akcji, długie spacery i jazdę na rowerze.

DODAJ KOMENTARZ

Imię i nazwisko:

Adres email:


Tysiąc dodać jeden? (odpowiedź liczbowa)


Treść komentarza:

Komentarze (4)

natchor
13 April 2012 13:03

Wszystko zależało od siły gniewu hetmana. Przynajmniej tak mi się zdaje.

Gość: Kadrinazi
13 April 2012 12:56

Jak działał na psychikę możemy się tylko domyślać. Trzeba zwrócić też uwagę za co skazywano na karę śmierci i w jakich przypadkach wyroki wykonywano, to daje bardzo ciekawe spektrum sytuacji.

natchor
13 April 2012 12:36

Ale jak działał na psychikę sam fakt skazania na gardło? Skazany nie miał pewności, że hetman da się ubłagać więc przez jakiś czas żył w niepewności.

Gość: Kadrinazi
13 April 2012 12:27

Co do owego wykonywania wyroków śmierci - paradoksalnie dosyć często skazanego na stryczek czy ścięcie ratowała interwencja koła wojskowego czy ogółu wojska (tj. towarzyszy). Zwłaszcza hetmani litewscy, na czele z Krzysztofem II i Januszem Radziwiłłami, znani byli z często skazywania na karę śmierci, której jednak nie wykonywano. Oczywiście w beznadziejnej sytuacji byli pocztowi czy żołnierze autoramentu cudzoziemskiego, za którymi nikt się raczej nie wstawiał. Kilka przykładów wynotowałem kiedyś na blogu:
http://kadrinazi.blogspot.co.uk/2010/04/grac-w-kostki-o-smierc_01.html

OSTATNIO NA FORUM
literatura dotycząca bitwy o Anglię
21 Wrzesień 2017, 20:13
Moja partia polityczna - problemy
18 Wrzesień 2017, 18:48
Paradoks
10 Wrzesień 2017, 00:57
PARTNERZY

STATYSTYKI
Użytkowników: 1556
Artykułów: 459
Komentarzy: 223

forum webmasterskie, tworzenie stron www, forum webdesign