Sumeryjski teatr wojenny

Autor: 0123 Data: 08 December 2020 17:01

Jak każda historia,  związana z imperiami, także historia  Sumerów  zaczyna się od wojny. Była to wojna mitologiczna, ale to właśnie jej zawdzięczamy istnienie naszego świata. Sumerowie wierzyli, że bogini Ziemi Tiamat starła się w potężnej i trwającej wiele stuleci bitwie z bogiem Mardukiem.

Tiamat była władczynią słonej wody, wężem który zrodził demony, bestią chaosu, zaś Marduk syn mądrego Enkiego reprezentował światło, słońce, piorunów. Według Babilońskiego mitu o powstaniu  świata  Enuma Elish. Tiamat była praboginią. Zrodziła wszystkich bogów. Niestety własne potomstwo, zdecydowało się  ją zniszczyć. Enki zabił jej męża Absu. Rozgniewana bogini postanowiła zabić więc swoje dzieci. W ostatecznej bitwie starła się z synem Enkiego Mardukiem.

Strasznej bogini Ziemi służyły jej dzieci potwory. Pokonanie ich doprowadziło do powstania gór, rzek i wszystkich innych żywych stworzeń, które żyją na świecie. Marduk z ich ciał zbudował Ziemię. Ciekawostką może być to, iż jedną z najważniejszych bestii Tiamat był gryf, czyli skrzydlaty lew z głową orła. Dokładnie ten sam, który widnieje w godle miasta Szczecin.

Bogowie sumeryjscy walczyli między sobą podobnie jak ludzie. Przedmiotem ich waśni była władza i dominacja. Ścierali się także rzecz jasna o posiadanie pięknych bogiń. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci, związanych z wojną była oczywiście bogini wojny Inanna, w Babilonie znana jako Isztar.                                                                                                                                                

Bogini ta była uznawana także za uosobienie miłości, wdzięku i urodzaju.  To właśnie jej poświęcone jest święto Dumuzi, które zwiastuje  wiosnę i odrodzenie. Święto to jak i cała historia Inanny jest  związana z walką, gdyż według sumeryjskich mitów, ta niezwykła wojowniczka została pokonana tylko raz i  to nie w uczciwej walce, ale poprzez fortel swojej siostry, bogini umarłych.

Kolejny z mitów głosił, że owa żądna krwi bogini raz do roku schodziła na Ziemię, udając śmiertelniczkę. Wyzywała największego z wojowników na pojedynek i za każdym razem zwyciężała takie starcie. Istnieje też mit, w którym Inanna podczas jednej z wizyt została zgwałcona przez pasterza. To trochę tak, jakby porównując do naszej kultury  ktoś  zgwałcił Supermana lub Batmana. To wydarzenie   miało oczywiście swoje konsekwencje, o czym być może napiszę szerzej  w którymś z artykułów.

Pierwsza wojna ludzkości

Pierwszą udokumentowaną wojną (przynajmniej jeśli chodzi o cywilizację bliższą naszej strefie kulturowej) było starcie Sumeryjskich miast Lagasz i Umma, odbywające się około 2525 roku p.n.e. Sumeryjskie miasta walczyły ze sobą bardzo często. Nie były spójna organizacją, tworząca państwo, cesarstwo, czy inny twór polityczny.

W każdym mieście były nieco odmienne tradycje i obyczaje, a co za tym idzie, trochę inna kultura. Zwyczaje dozwolone w jednym mieście, były całkowicie nieznane lub zabronione w innym, dlatego m. in. miasta ścierały się ze sobą przy każdej możliwej okazji. Drugą bardzo istotną kwestię stanowiły oczywiście zasoby. Każde miało swojego króla, armiĘ i stanowiących elitę kapłanów.

Podczas gdy jedne miasta miały drewno lub inne towary luksusowe, ich sąsiedzi nie posiadali tego typu surowców. Drewno było bardzo cenione przez Sumerów. Tak samo jak drogocenne rzeźby, czy dewocjonalia. Miasta często napadały na siebie w celu wyjaśnienia sporu politycznego, dotyczącego np. dostępności do wody. Każdy metr gruntu liczył się na wagę złota, a jeżeli był on położony w pobliżu jednej z wielkich rzek, spory ciągnęły się latami.

W wojnie Lagasz i Ummy brało udział tysiące wojowników. Każdy z nich walczył właściwie po to, żeby zapewnić byt swojemu miastu i rodzinie. Taka wojna była bardziej bezpośrednia, gdyż zabrane zasoby rzeczywiście poprawiały życie zwycięzców. Lagasz ograbiło Ummę prawie doszczętnie, nie zostawiając wiele jedzenia, wody, czy najpotrzebniejszych narzędzi. Zapewne Umma nie pozostała dłużna i gdy tylko zregenerowała swe siły, ruszyła na miasto swojego przeciwnika.

Sargon II Wielki

Nie ma wątpliwości, że największym przywódcą starożytnego Sumeru był Sargon. Akadyjski król Kisz w czasie swojego 50- letniego panowania stoczył około 300 wojen. To właśnie na jego poczynaniach będziemy skupiali się w dalszej części tego tekstu. Ensi Sargon wprowadził wiele innowacji w dziedzinie  uzbrojenia i taktyki. Nie wiemy dokładnie, na ile on sam pozostaje ich autorem, ale możemy stwierdzić, iż ta  postać przyczyniła się do rozwoju  bitew, jakie znano przez następne kilka tysięcy lat.

Największą potyczką Sargona była oczywiście wielka wojna z jego potężnym przeciwnikiem Lugalzagesim. Tak naprawdę król Umma, Ur, Nippur i Lagasz był najpotężniejszym władcą swoich czasów, człowiekiem który jako pierwszy w historii chciał zjednoczyć wszystkie miasta. Udało mu się podbić większą część terytorium między dwoma rzekami Mezopotamii, ale wojny i niesprzyjające warunki klimatyczne tak wyniszczyły jego armię, że ostatnie wielkie miasto Kisz, mogło stawić mu czoła.  Nic nie wskazywało, że jedno miasto, wraz kilkoma mniejszymi sprzymierzeńcami może stawić czoła największej armii świata.

Przedrostek „ Lugal” można tłumaczyć jako „władca”, a on sam mógł nazywać siebie władcą świata. W nowoczesnym kontekście był on pierwszym imperatorem. Niestety jak każdy imperator, doczekał on bardzo nieciekawego końca. Po wielu starciach, Sargon pokonał go w walce, odbierając mu wolność. Na cześć tego zwycięstwa postawił Stellę, czyli kamienny pomnik, opiewający bohaterów walk.

Władca świata był zamknięty w klatce, dokładnie naprzeciw powstającej budowli. Gdy budowniczy skończyli już pracę, Lugalsagesi został stracony, przez cały czas obserwując namacalny dowód swojej porażki. Prócz natury, zdecydował o tym technologia.

Sumeryjska armia

Nie powinniśmy mówić o żołnierzach jakiegokolwiek króla w kategorii armii. Jedynie mała część wojowników zajmowała się walką zawodowo. Królowie Mezopotamii jako pierwsi wprowadzili pojęcie zawodowego żołnierza, który wraz z doświadczeniem mógł stać się generałem. Żołnierze tacy mieli jednak bardziej uprzywilejowaną pozycję od reszty społeczeństwa.

Przede wszystkim dbano o to, by posiadali energię by walczyć. W przeciwieństwie do innych klas społecznych, żołnierze sumeryjscy przede wszystkim ci, należący do króla Sargona, mieli zawsze coś do jedzenia i picia. Nie był oto powszechne wśród mieszkańców innych miast. Sargon Wielki dbał też o solidne wyszkolenie swoich podkomendnych. W Kisz znajdziemy pozostałości koszar, gdzie żołnierze ćwiczyli swój fach.

Armia Sargona dzieliła się na trzy podstawowe kategorie. Pierwszą z nich była piechota, stworzona w większości ze zdrowych mężczyzn, zaciągniętych z pospolitego ruszenia. Drugą, liczną grupę żołnierzy stanowili łucznicy, którzy zasypywali strzałami swoich wrogów. Ci wojownicy byli bardziej przeszkoleni niż pospolici żołnierze, ale większość z nich także nie była łucznikami zawodowymi.

Trzecią, najmniej liczną grupę stanowili wyszkoleni w walce specjaliści. Wśród nich znajdziemy najczęściej załogi rydwanów oraz ciężką piechotę. To właśnie ta grupa miała za zadanie przechylić szalę bitwy na swoją korzyść. To właśnie  oni byli najbardziej umiłowani przez boginię Inannę.

Starcie sumeryjskich miast między sobą zwykle nie było takie  krwawe, jak opisują to ich tablice. W tamtych czasach nie opłacało się tracić ludzi, którzy byli bardzo cennym zasobem. Najczęściej kończyło się na kilku pojedynkach lub kamieniach rzucanych we wroga. Miasta nie niszczyły się wzajemnie do końca.

Po wojnie zabierano tylko to, co było najbardziej potrzebne. Nigdy nie atakowano Zigguratów i świątyń, poświęconych bóstwom. Światy religii i wojny były ze sobą połączone.  W pierwszym okresie przed słynnymi królami, to główny kapłan świątyni, nazywany En decydował o polityce państwa,  w tym także o konieczności rozpoczęcia wojny. Za czasów króla Sargona instytucje te były rozdzielone, a En mógł jedynie wspierać swoich żołnierzy radą i modlitwą. Kapłani nie walczyli w bitwach. Byli tymi, którzy przyjmują zwycięzców, jeśli ich armia została pokonana. Królowie ginęli w bitwach, ale częściej uchodzili z nich z życiem, dzięki czemu mogli panować przez wiele dziesięcioleci.

Broń Sumerów

Elitarni sumeryjscy wojownicy posiadali wyposażenie daleko wyprzedzające swoje czasy. Podstawowym orężem ich armii była włócznia. W zależności od rangi żołnierza, obsadzona była różnego rodzaju grotem. Włócznia w historii wojen pełni szczególne znaczenie, a  ta sumeryjska bardzo przypominała broń, której używali  później starożytni Grecy. Była długa i ciężka, przez co trudno było nią manipulować.

Dzięki temu formacje  bojowe ustawiały się najczęściej w falangę. Nie możemy dokładnie zobrazować jaki miała kształt, ale sądząc z budowy samej broni, można  z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, iż żołnierze wyposażeni we włócznię, byli ustawieni w rzędach jeden za drugim tak, aby szereg wypełniało jak najwięcej grotów.

Wieśniacy i rzemieślnicy wyposażeni we włócznie nie stanowili wielkiego zagrożenia dla armii przeciwnika. Z wyłączeniem oczywiście ich liczebności, nie mieli atutów, które pozwalały im przeważyć szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Prawdziwą  siłą tamtejszych armii byli na pewno łucznicy, wyposażeni w kompozytowe łuki. Łuk tego typu w przeciwieństwie do tradycyjnej konstrukcji, miał większą siłę nośną przy mniejszych rozmiarach, co ułatwiało mobilność łuczników.  Mała masa, przy dużej sile naciągu zwiększała szybkostrzelność. Podobnie jak Mongołowie, Sumerowie mogli zasypać  przeciwnika gradem strzał                                                                                                       

Bardziej doświadczeni weterani mieli ze sobą oczywiście miecze. Część z nich charakteryzowała się klasyczną konstrukcją, podobną do tej, jakich używali Skandynawowie czy chociażby Saksowie. Szerokie ostrze i krótka rękojeść ułatwiały manewrowanie na małym dystansie, a odpowiednio wyważona głownia zapewniała mocne uderzenia.   

Bardziej charakterystyczne były tu miecze z wygiętym ostrzem.  Przypominały dzisiejsze sierpy, albo przedmioty, które używano jako sierpów bojowych. Były dłuższe od tradycyjnych mieczy. Można z nich było korzystać zarówno jedną ręką, jak i dwoma. Sierpy te przygotowywano specjalnie, by zadawać śmiertelne cięcia przeciwnikowi. Nie była to oręż wyrafinowana tak jak miecz, ale masa broni dewastowała tarcze przeciwników.

Duża część żołnierzy posiadała także połączenie młota i topora bojowego. Nie był to dwuręczny topór, jaki często widzimy w filmach i grach, poświęconych średniowieczu. Topór Sumerów przypominał narzędzie do prac rolniczych lub budowlanych, czym zresztą niejednokrotnie bywał.  Istniały bardziej i mniej ostre toporki. Niektórzy też używali po prostu  młotów.

Największą siłę i przerażenie u wrogów Sargona budziły wozy wojenne, nazywane trochę na wyrost rydwanami. Wozy takie były zaprzęgnięte w dwa lub cztery konie. Ich załoga składała się z woźnicy i żołnierzy, wyposażonych w łuki oraz broń krótką. Załoga mogła liczyć od dwóch do czterech osób. Zaprzęg po prostu wbijał się  w linie przeciwnika, siejąc tam śmierć, popłoch i spustoszenie.

Łucznicy na wozach bojowych odgrywali mniejszą rolę, choć obsadzano ich bardzo chętnie. Najważniejszy był jednak efekt psychologiczny, powodowany przez rozpędzone konie, tratujące nieprzygotowanych przeciwników.

Ważną częścią wyposażenia najbardziej doświadczonych weteranów  była zbroja. Sumerowie jako pierwsi wprowadzili wzmacniane tuniki, które miały chronić żołnierzy przed uderzeniami i strzałami. Niezwykłym jak na tamte  czasy elementem ochrony był żelazny hełm.  Znaleziony w wykopaliskach egzemplarz był bogato zdobiony i miał nawet wycięcie na uszy właściciela. 

 Ostatnia wojna

Cywilizacji Sumerów nie zakończyła wojna ani konflikty w szerszym tego słowa znaczeniu. Oczywiście była ona wielokrotnie napadana przez ościenne plemiona, nie posiadające tej samej kultury. Same napady nie doprowadziły do zniszczenia tego wieloletniego dziedzictwa. Pisząc Sumerowie- możemy mieć na myśli samych mieszkańców Mezopotamii, którzy przecież składali się  z wielu odrębnych grup.

Ennaton był królem, który rozpoczął wojnę Lagasz z Umma. Można go uznać za Sumera. Sargon był Akadyjczykiem, członkiem plemienia wyznającego te same zasady i normy kulturowe co Sumerowie. Hammurabi to oczywiście król Babilonii, podobnie jak dwaj poprzednicy także wyznawał tych samych bogów i miał bardzo podobne obyczaje. Każdy z nich stawał przed zupełnie innymi wyzwaniami dziejowymi.

Wszyscy należeli do dziedzictwa kulturowego Sumeru, ale nie doprowadzili do tego, by to dziedzictwo przetrwało do czasów nam współczesnych. Tylko nieliczni wiedzą o istnieniu wielkiego miasta Kisz, Ur czy Babilonu. Tylko nieliczni znają ich przeciwników i sprzymierzeńców.

Babilończycy którzy zamykali okres sumeryjski także przekształcili się kulturowo. Po śmierci Hammurabiego imperium zaczęło powoli się rozpadać. Starzy bogowie, tradycje i obyczaje zostały odrzucone. Dopiero za czasów podbojów Aleksandra Wielkiego możemy mówić o całkowitym zniknięciu cywilizacji starożytnego Sumeru, ale czy Persję z tamtego okresu można nazwać córką Babilonu?

Marcin Paweł Panek

www.scriptio.pl

Zawodowo pomagam pisać biografie

                                                                                                                                          

 

                                                                                   

                                                                                                                                                          

 


avatar
O autorze: 0123

Administrator

DODAJ KOMENTARZ

Imię i nazwisko:

Adres email:



Treść komentarza:

Komentarze (0)

OSTATNIO NA FORUM
Lampy awaryjne w budynku
20 Styczeń 2021, 11:14
Amerykańskie zamachy stanu
20 Styczeń 2021, 10:03
Sufity napinane
19 Styczeń 2021, 11:46
Stalin Polakiem ?
18 Styczeń 2021, 19:43
PARTNERZY

STATYSTYKI
Użytkowników: 12774
Artykułów: 555
Komentarzy: 12451