Zimna wojna- geneza, przebieg, skutki

Autor: Aleksandra Lipka Data: 13 April 2012 17:52

Według Jana Lareckiego zimna wojna to: „(…) Stan politycznego napięcia między USA i innymi krajami kapitalistycznymi a ZSRR i państwami, które znalazły się w sferze jego wpływów po II wojnie świat.”. Zapoczątkowana została wystąpieniem Winstona Churchilla 5 marca 1946 roku w Fulton, w którym użył sformułowania „żelazna kurtyna”, oznaczającego granicę między państwami demokratycznymi i komunistycznymi. Nie zrobił tego po raz pierwszy- powtórzył tylko słowa z 1944 roku ministra propagandy III Rzeszy Josepha Goebbelsa, który przewidział taką ewentualność, mówiąc: „zwycięstwo ZSRR w toczącej się wojnie spowoduje odizolowanie <<żelazną kurtyną>> Środkowej Europy od reszty świata”. W swojej pracy postaram się udowodnić, że zimna wojna była nieuniknionym następstwem polityki prowadzonej przez wielkie mocarstwa po II wojnie światowej, ale sama w sobie przyniosła też korzyści. 
II wojna światowa trwająca od 1939 do 1945 roku dobiegła końca. Przed przywódcami państw zwycięskich stanęło zadanie zorganizowania nowego, powojennego świata. Koalicja, która powstała przeciw państwom Osi zmusiła do sojuszu kraje o zupełnie innych systemach i ideologiach: komunistyczny Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, kapitalistyczne Wielką Brytanię, Francję oraz Stany Zjednoczone. Każdy z nich- mimo zjednoczenia w obliczu zagrożenia- miał inne interesy i cele polityczne. Przywódca ZSRR Józef Stalin chciał rozprzestrzenienia komunizmu na resztę Europy, a co za tym szło jak największych nabytków terytorialnych i podporządkowania sobie państw ościennych. Wielka Brytania Winstona Churchilla dążyła do osłabienia Niemiec, ze względu na zagrożenie jakie stanowiła ekspansywna polityka Adolfa Hitlera. Stany Zjednoczone Franklina D. Roosevelta zostały zmuszone do przystąpienia do II wojny światowej po ataku na Pearl Harbor Japonii (1941)- będącej w koalicji państw Osi. Już na konferencji w Teheranie zimą 1943 roku "Wielka trójka" właściwie podzieliła Europę między siebie, co najbardziej odpowiadało Stalinowi. Oficjalnie podział ten został zatwierdzony już po wojnie na konferencjach w Jałcie i Poczdamie (1945). Zgodnie z ich postanowieniami do strefy wpływów sowieckich dostały się takie państwa jak: Polska, Czechy, Węgry, Rumunia, Bułgaria i Albania. Niemcy zostały rozbrojone, a stolica- Berlin podzielona na 4 strefy wpływów: brytyjską, amerykańską, francuską (z których w 1949 roku powstała RFN) oraz sowieckich (późniejsze NRD). Wydawało się, że konferencje mające na celu ustanowienie nowego ładu i porządku na świecie, zapewnią pokój. Jednak kiedy zabrakło wspólnego wroga różnice ideologiczne wzięły górę i koalicja szybko rozpadła się, a świat po tragicznych wydarzeniach lat 1939-45 po raz kolejny stanął w obliczu wojny- tym razem był to konflikt innego typu niż dotychczas znane- tzw. zimna wojna.
Nikt wtedy nie przewidywał, że żelazna kurtyna, której przyjęło się używać do nakreślenia granic między strefą wpływów zachodnich i wschodnich, może stać się rzeczywistą, materialną barierą między tak różnymi częściami Europy. Dużą rolę w konflikcie odegrała bomba atomowa, wynaleziona przez Amerykanów i po raz pierwszy użyta 6 i 9 sierpnia 1945 w ataku na Hiroszimę i Nagasaki. Związek Radziecki za pomocą swoich szpiegów i zdrajców w samych Stanach Zjednoczonych wykradł projekty bomby, co ułatwiło mu zbudowanie własnej broni jądrowej (1949). Przyczyniło się to do zaostrzenia zimnej wojny i potęgowało stan napięcia między obydwoma państwami. Rozpoczął się wyścig zbrojeń- zarówno arsenału konwencjonalnego jak i nuklearnego.
Do obrony przed państwami pozostającymi w sowieckiej strefie wpływów i samym ZSRR w 1949 roku, po blokadzie Berlina, zostało założone NATO (Organizacja Paktu Północnoatlantyckiego). Traktat podpisały Wielka Brytania, Włochy, Stany Zjednoczone, Kanada, Belgia, Dania, Francja, Holandia, Islandia, Luksemburg, Norwegia i Portugalia. W odpowiedzi na ten sojusz został stworzony Układ Warszawski (1955), czyli sojusz polityczno- militarny państw tzw. bloku wschodniego. Do Układu o Przyjaźni, Współpracy i Pomocy Wzajemnej przystąpiły ZSRR, Polska, Węgry, Rumunia, Niemiecka Republika Demokratyczna, Czechosłowacja, Bułgaria oraz Albania. Zawarcie obydwu przymierzy było kolejnym czynnikiem potęgującym rywalizację między stroną wschodnią a zachodnią. 
Napięcie trwające od 1946, aż do upadku ZSRR w 1991 roku musiało w jakiś sposób znaleźć ujście. Działo się to poprzez lokalne konflikty, w tych miejscach na globie (i nie tylko), gdzie ścierały się interesy mocarstw walczących. Stany Zjednoczone i ONZ poparły Izrael w jego dążeniach do utworzenia niepodległego państwa, do czego doszło w 1948 roku (proklamacja). Przeciwną stroną byli sąsiedzi Izraela (Liga Arabska) wspierani przez Sowietów. Następnym przykładem jest konfrontacja zbrojna w Korei (1950-53), podczas której zimna wojna zmieniła się w gorącą. Początkiem był atak Korei Północnej, popieranej przez ZSRR i Chiny, na Południową, która dopiero po napaści zyskała poparcie Stanów Zjednoczonych i OZN. Po obydwu stronach pojawiła się koncepcja wykorzystania wszystkich dostępnych środków, w tym broni atomowej. Nie doszło do tego, ale wojna ta pokazała, że „możliwy jest krwawy i długotrwały konflikt, którego uczestnikami są kraje posiadające broń atomową, i mogą się one powstrzymać od jej użycia.”. Tym samym złamano zasadę mówiącą o konieczności użycia broni, kiedy tylko się pojawia. 
Po wojnie koreańskiej każde z wielkich mocarstw prowadziło badania, a następnie testy bomby wodorowej, której moc była nieporównywalnie większa niż bomb zrzuconych na Hiroszimę i Nagasaki razem wziętych. Zobaczenie rezultatów użycia tej broni w rzeczywistości sprawiło, że każda ze stron konfliktu uświadomiła sobie, iż użycie tak potężnego arsenału mogłoby przynieść katastrofalne skutki dla całego świata, a na pewno sprowokowałoby odwet. Od tej pory broń nuklearna była używana głównie jako „straszak”, ponieważ „Problem nie polegał obecnie na tym, jak pokonać przeciwnika, lecz na tym, jak go przekonać, aby nie rozpętywał wojny.”. 
Obustronna obawa przed atakiem nuklearnym przełamała chęć walki (mimo częstych gróźb jej użycia przez Kreml np. podczas kryzysu sueskiego w 1956), nawet w 1959 roku Chruszczow z rodziną został zaproszony przez Eisenhowera do USA. Padły wtedy z ust przywódcy ZSRR słowa: „amerykańscy przyjaciele”. Uzgodniono pokojowe spotkanie w Paryżu, by wraz z Francją i Wielką Brytanią zastanowić się nad obecną sytuacją. Do porozumienia jednak nie doszło, ze względu na lot szpiegowski najnowszego amerykańskiego samolotu U-2 nad Związkiem Sowieckim 1 maja 1960 roku. Samolot został zestrzelony, a pilot Powers dostał się do radzieckiej niewoli. Chruszczow miał powód do zerwania obrad, co uczynił. Od tej pory stosunki na linii USA- ZSRR znacznie się pogorszyły, zwłaszcza, że Stany Zjednoczone przejrzały karty sowieckiego przywódcy- tak naprawdę nie dysponował on tak dużą liczbą pocisków międzykontynentalnych, iloma się chwalił. Gaddis John Lewis w swojej książce pisze: „zależnie od przyjętej metody obliczeń Stany Zjednoczone dysponowały od ośmiu do siedemnastu razy większym arsenałem użytecznej broni jądrowej niż Związek Radziecki.”.
W tym czasie w Białym Domu zmienił się gospodarz. Prezydentem USA został John Kennedy. Początek jego rządów był pasmem niepowodzeń: inwazja na Kubę w Zatoce Świń, wysłanie pierwszego człowieka w kosmos przez Sowietów oraz nieudane rozmowy z Chruszczowem w Wiedniu (1961), które utwierdziły przywódcę ZSRR w przekonaniu o możliwości zyskania przewagi w wyścigu zbrojeń, w którym od pewnego czasu dominowały Stany Zjednoczone. Uznał Kennedy’ego za słabego przywódcę, którego rządy pozwolą mu zmienić układ sił między mocarstwami. 
W tym celu rozpoczął w 1961 roku akcję w Berlinie przedzielając go prawdziwą „żelazną kurtyną”- murem berlińskim, mającym zapobiec masowym ucieczką ludności z NRD do RFN. Żadne z państw lub organizacji, które powinny zainterweniować tego nie zrobiło, ale cały świat patrzył na Berlin, na czym zależało Chruszczowowi. To był podstęp, swoista przykrywka do tego, co planował w rzeczywistości: budowę rakiet balistycznych z głowicami nuklearnymi na komunistycznej Kubie, dzięki którym mógłby realnie zagrozić USA. Prezydent Kennedy odpowiedział blokadom wyspy oraz zezwoleniem na przeszukiwanie statków z zaopatrzeniem płynących z ZSRR. Obydwie amię postawiono w stan gotowości. Świat stanął na krawędzi wojny nuklearnej. Nie doszło do niej, ponieważ strach przed jej rozpętaniem i świadomość konsekwencji takiego posunięcia były większe niż podziały między państwami. Doszło do rozmów, obie strony zgodziły się na kompromis. Stany Zjednoczone miały wycofać embargo nałożone na Kubę, zobowiązać się do nieatakowania wyspy oraz usunąć swoje wyrzutnie rakiet z Turcji. W zamian Związek Radziecki obiecał przerwać instalację rakiet na wyspie i zabrać je do siebie. Kubański kryzys rakietowy przyniósł też korzyść: między Białym Domem a Kremlem została założona linia, mająca służyć w przyszłości do rozmów w razie nieporozumień. Po raz kolejny potwierdziła się zasada, że „aby państwa przetrwały konflikt nie może wybuchnąć.”, o czym wiedziały obydwie jego strony i to uchroniło świat przed totalną zagładą, która z pewnością miałaby miejsce w przypadku wybuchu wojny atomowej w 1962 roku.
Następnym przykładem walk między mocarstwami była wojna w Wietnamie toczona w latach 1964-1973. Stała się ona symbolem klęski USA, której nikt nie przewidywał. Nikt nie wyobrażał sobie, że mały, biedny kraj jakim był Wietnam zdoła pokonać wielkie imperium takie, jak Stany Zjednoczone. A jednak do tego doszło. Zaczęło się podobnie jak w Korei, północna część kraju zyskała pomoc ZSRR w dążeniach do pokonania południa, wspieranego przez USA. Atak strony komunistycznej na statki Stanów Zjednoczonych na morzu w 1964 roku był preludium do pełnego zaangażowania się kraju w konflikt. Po wkroczeniu wojsk amerykańskich do Wietnamu stało się jasne, że wygranie walk nie będzie łatwe. Rozpoczął się konflikt oparty na partyzantce, żołnierze Vietcongu zjawiali się jak duchy i ostrzeliwali oddziały nieprzyjaciół, po to by później równie tajemniczo zniknąć. W późniejszym czasie okazało się, że „zapadali się pod ziemię”- dosłownie, ponieważ pod krajem był wybudowany system tuneli. Początkowo Amerykanie odnosili sukcesy np. podczas ofensywy „Tet” w 1968 r. Jednak nowy prezydent Richard Nixon (pod naciskiem opinii publicznej) zapowiedział wycofanie wojsk USA z wietnamskiego terytorium (1971), ale uniemożliwił to atak północy na południe w 1972 roku. W odwecie Amerykanie zniszczyli kilka miast północnowietnamskich. W 1973 roku w Paryżu został podpisany „honorowy pokój” kończący walki zbrojne. Wojna ta była nietypowa, ponieważ po raz pierwszy została pokazana społeczeństwu amerykańskiemu na żywo przez media. Doprowadziło to do podziałów w samych Stanach i wpłynęło na decyzję o ostatecznym wycofaniu armii z Wietnamu, mimo, że było to równoznaczne z oddaniem kraju komunistom. 
W czasie wojny wietnamskiej doszło do rokowań między ZSRR i USA (1969-72), których owocem było podpisanie SALT I w 1972 roku, które ograniczało zbrojenia strategiczne. Konkretnie dotyczył redukcji systemów obrony rakietowej. Był to przełom w stosunkach między obydwoma imperiami. W 1974 roku do władzy doszedł Leonid Breżniew, który rozpoczął rokowania w sprawie podpisania SALT II (1979). Umowa zakładała zmniejszenie środków przenoszenia broni jądrowej. Nie została ratyfikowana przez Senat USA z powodu wejścia Sowietów do Afganistanu, ale mimo to obie strony zobowiązały się do jej przestrzegania.
Kolejnym przejawem zimnej wojny na świecie było wkroczenie wojsk ZSRR do Afganistanu w 1979 roku. Aby zapobiec przejęciu kolejnego kraju przez wroga Stany Zjednoczone postanowiły wspierać grupy mudżahedinów walczących z wojskami sowieckimi, organizując wszystko od pomocy ekonomicznej po militarną. „W samym tylko 1987 r. wartość dostaw broni wynosiła około 700 milionów dolarów, do tego dochodziła pomoc cywilna, humanitarna, fałszywe banknoty…”. Talibowie chowali się w górach, niedostępnych dla wojsk radzieckich, a dzięki rakietom Stinger mogli poradzić sobie z lotnictwem nieprzyjaciela. Rosja Radziecka w 1991 roku ostatecznie opuściła terytorium Afganistanu. Wojna ta w dużej mierze przyczyniła się do upadku ZSRR. Innymi czynnikami, które na to wpłynęły były m.in.: wdrożenie planu „gwiezdnych wojen” przez prezydenta Reagana, niewydajność rosyjskiej gospodarki w stosunku do potrzeb, wybranie na papieża Jana Pawła II, który był przeciwnikiem komunizmu, strajki i manifestacje w krajach satelickich Związku Sowieckiego (w tym wkład polskiej „Solidarności”) oraz powierzenie władzy w ZSRR Michaiłowi Gorbaczowowi. W 1989 roku runął symbol zimnej wojny- mur berliński, a dwa lata później Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich przestał istnieć, tym samym kończąc zimną wojnę.
Od roku 1945 do zakończenia zmagań między wielkimi mocarstwami oprócz frontu oficjalnego, którego najważniejsze wydarzenia przedstawiłam w tej pracy, istniał też front nieoficjalny, o którym trzeba wspomnieć. Rywalizacja między dwoma wielkimi potęgami wywiadowczymi była tak samo, albo nawet bardziej zażarta. Toczyła się już od końca II wojny światowej, kiedy to wywiad radziecki KGB wykradł za pomocą swoich agentów i zdrajców w USA najskrytszą tajemnicę projektu „Manhattan”- bombę atomową. Od tej chwili każda ze stron usiłowała dowiedzieć się jak najwięcej o zamiarach przeciwnika wplątując się w grę podwójnych i potrójnych agentów, zdrajców, bohaterów, niedomówień i kłamstw- w swoisty gabinet krzywych luster. Przytoczę przykłady operacji prowadzonych przez obydwie strony w trakcie trwania zimnej wojny. Sprawa piątki z Cambridge, 5 agentów, którzy pracowali dla KGB zajmując jednocześnie wysokie stanowiska w strukturach MI-5 i MI-6. CIA natomiast udało się zwerbować dwóch wysokich rangą agentów GRU: Pieńkowskiego i Poljakowa. Pierwszy okazał się bardzo pomocny podczas kryzysu kubańskiego, ponieważ doniósł USA o budowie rakiet na Kubie, drugi natomiast przyczynił się do zdemaskowania wielu kretów ulokowanych w CIA i FBI. To tylko dwa przykłady a podobnych operacji było o wiele więcej. Zimna wojna przyniosła też precedens w stosunkach między wywiadami: wprowadzono możliwość wymian szpiegów. Pierwsza z nich odbyła się w 1962 roku Rudolfa Abla (złapanego w USA) na Francisa Powersa. Działania wywiadów przyczyniły się też do większej przejrzystości polityki.
Zimna wojna była rzeczą nieuchronną- myślę, że to nie ulega wątpliwości. Komunizm nie mógł współistnieć z innymi systemami, co pokazała już rewolucja 1917 roku. Oprócz oczywistego zła, które niosły za sobą konflikty o charakterze militarnym, doprowadziła [zimna wojna] również do momentu, w którym każda ze stron wykorzystała „bezpieczny” arsenał środków. Następny krok, byłby zniszczeniem dla obydwu państw, które zdecydowałyby się użyć broni jądrowej. W końcu taki stan rzeczy musiał doprowadzić do próby dialogu, co miało miejsce. Ostatecznymi porozumieniami były START I (1991) i START II (1993), mówiące o redukcji broni atomowej po obydwu stronach. Strach przed wojną atomową i jej następstwami, zapoczątkowany w czasie zimnej wojny, trwa po dziś dzień, dlatego żadne z państw posiadających głowice nie odważyło się ich użyć. Innymi zaletami, które przyniósł ten specyficzny konflikt były, jak w każdej wojnie, nowe technologie, wykorzystane później dla dobra cywilnego np. internet. Czy bez zimnej wojny tak szybko udałoby się np. rozpocząć podbój kosmosu? Prawdopodobnie nie. Niewątpliwym sukcesem polityki końca zimnej wojny było właściwie bezkrwawe jej zakończenie. Do pozytywów można też zaliczyć ponowne zjednoczenie Niemiec. Ocena zimnej wojny, jak wielu wydarzeń w historii, jest trudna, a może nawet niemożliwa, ale jak piszę Gladdis John Lewis w swojej książce: „zimna wojna mogła się skończyć gorzej- znacznie gorzej…”


Bibliografia:
• Gaddis John Lewis, Zimna wojna. Historia podzielonego świata, Kraków 2007
• Jan Larecki , Wielki leksykon służb specjalnych świata, Warszawa 2007
• Udo Ulfkotte , Pod osłoną mroku. Wielkie wywiady bez tajemnic, Warszawa 2008


avatar
O autorze: Aleksandra Lipka

Pasjonatka historii. Mieszka w Dąbrowie Górniczej, gdzie się uczy. Jej specjalizacja to XX wiek, a zwłaszcza II RP i zimna wojna, o której wie wszystko. Uczestniczka wielu konkursów powiatowych i wojewódzkich. Oprócz historii interesuje ją ofiologia i jeździectwo.

DODAJ KOMENTARZ

Imię i nazwisko:

Adres email:


Tysiąc dodać jeden? (odpowiedź liczbowa)


Treść komentarza:

Komentarze (6)

Gość: Aleksandra Lipka
15 April 2012 22:45

Tak, oczywiście z Niemcami było to przejęzyczenie. Używając słowa demokratyczne chodziło mi o podkreślenie różnic między państwami, które znalazły się w obydwu strefach. Może tak być, że jest ono złe, nie zagłębiałam się w konkretne państwa dotyczące tego podziału- mój błąd. Jeśli chodzi o punkty nr 5 i 6- oczywiście, przeoczenie. Dzięki za cenne uwagi, przy następnym pisaniu jakiejkolwiek pracy o zimnej wojnie zastosuję się do nich.

natchor
14 April 2012 16:36

De Gaulle za jedną z podstaw nowego ładu europejskiego uważał utrzymanie zewnętrznych granic Niemiec. W 1959 r. stwierdził, że ewentualne zjednoczenie Niemiec będzie możliwe, jeśli naród niemiecki nie zakwestionuje obecnych granic na zachodzie, wschodzie, północy i południu. Także inni politycy francuscy wypowiadali się za utrzymaniem w Europie status quo, wszystkich granic, łącznie z granicą na Odrze i Nysie Łużyckiej (Michel Debre 1959). We wrześniu 1965 r. doszło do zapowiadanej od 10 lat wizyty premiera Józefa Cyrankiewicza we Francji, a w marcu 1966 r. w Warszawie podpisano umowę o współpracy kulturalnej i naukowo ? technicznej. Jednym z najważniejszych wydarzeń nie tylko w obszarze stosunków polsko ? francuskich była wizyta Ch. de Gaulle?a w Polsce w dniach 6 ? 11.09.1967 r. Potwierdził on stanowisko Francji w sprawie granic Polski, ?które są i powinny pozostać jej granicami?.

Gość: Janmusz
14 April 2012 08:09

"Dlaczego akurat Francja?"
Nie wiem, należałoby zapytać generała de Gaulle'a, czemu powojenna polityka Francji była nastawiona bardziej na pokojowe współistnienie z blokiem komunistycznym, niż na konfrontację. W każdym razie dla mnie nie jest problemem sprzyjająca Polsce polityka Francji, dla mnie problemem jest to, że pozostałe kraje Zachodu prowadziły politykę wrogą wobec Polski.
"Dlaczego ta różnica razi?"
Bo to są zupełnie różne pojęcia. Argentyna, Hiszpania, Kanada były w strefie wpływów USA, ale nie były okupowane. Miały swoje rządy i swój aparat administracyjny. Na terenie podzielonych Niemiec rządzili Alianci.
"Masz jakieś lepsze sformułowanie?"
A muszę mieć? Mnie po prostu skręca, gdy ktoś "demokracją" nazywa krwawą dyktaturę, byle prawicową.

Gość: poldas
14 April 2012 00:56

" Przeczytaj zdanie o podziale Berlina. Berlin został podzielony na 4 strefy okupacyjne (a nie strefy wpływów, jak piszesz)."
Dlaczego ta różnica razi?

Piszesz o wystąpieniu Churchilla "w Fulton, w którym użył sformułowania ?żelazna kurtyna?, oznaczającego granicę między państwami demokratycznymi i komunistycznymi." Nie wiem, czy Grecję i Turcję czy Hiszpanię i Portugalię (żeby ograniczyć się tylko do terenu Europy) można - w odniesieniu do tamtego okresu - nazwać państwami demokratycznymi. Ja bym tego nie zaryzykował"
MASZ JAKIEŚ LEPSZE SFORMUŁOWANIE?
"Elementem "zimnej wojny" był także fakt, że wszystkie państwa NATO (z wyjątkiem Francji) aż do początku lat siedemdziesiątych kwestionowały integralność terytorialną państwa polskiego, odmawiając uznania granicy polsko - niemieckiej na Odrze i Nysie Łużyckiej. Ta odmowa uznania - podobnie jak odmowa uznania istnienia Niemieckiej Republiki Demokratycznej przez państwa zachodnie - zwiększała napięcie międzynarodowe."
Dlaczego akurat Francja?

Gość: janmusz
13 April 2012 21:35

1. Przeczytaj zdanie o podziale Berlina. Berlin został podzielony na 4 strefy okupacyjne (a nie strefy wpływów, jak piszesz). Na 4 strefy okupacyjne podzielone zostały również Niemcy. Republika Federalna Niemiec powstała ze zjednoczenia 3 zachodnich stref okupacyjnych Niemiec, a nie Berlina (rozumiem, że to jest przejęzyczenie).
2. Piszesz o wystąpieniu Churchilla "w Fulton, w którym użył sformułowania ?żelazna kurtyna?, oznaczającego granicę między państwami demokratycznymi i komunistycznymi." Nie wiem, czy Grecję i Turcję czy Hiszpanię i Portugalię (żeby ograniczyć się tylko do terenu Europy) można - w odniesieniu do tamtego okresu - nazwać państwami demokratycznymi. Ja bym tego nie zaryzykował.
3. Pisząc o "zimnej wojnie" należałoby wspomnieć także o ruchu państw niezaangażowanych, łączącym państwa komunistyczne jak Jugosławia i państwa kapitalistyczne (Indie, do pewnego czasu Indonezja i sporo innych). Mówiło się wtedy o "państwach trzeciego świata", nie angażujących się bezpośrednio w konflikt między USA i ZSRR, ale znajdujących obszar porozumienia i współpracy niezależnie od różnic ustrojowych.
4. Przemilczałaś sprawę nie najważniejszą, ale i nie najmniej ważną, natomiast bardzo istotną dla Polaków. Elementem "zimnej wojny" był także fakt, że wszystkie państwa NATO (z wyjątkiem Francji) aż do początku lat siedemdziesiątych kwestionowały integralność terytorialną państwa polskiego, odmawiając uznania granicy polsko - niemieckiej na Odrze i Nysie Łużyckiej. Ta odmowa uznania - podobnie jak odmowa uznania istnienia Niemieckiej Republiki Demokratycznej przez państwa zachodnie - zwiększała napięcie międzynarodowe.
5. Należy wspomnieć również o podpisaniu w roku 1963 porozumienia o zakazie prób z bronią jądrową (dopuszczono dokonywanie próbnych wybuchów jądrowych pod ziemią). Na początku lat sześćdziesiątych obserwowano systematyczny wzrost promieniotwórczego skażenia atmosfery na całej kuli ziemskiej. Po wprowadzeniu w życie tego zakazu skażenie zaczęło spadać.
6. "Atak strony komunistycznej na statki Stanów Zjednoczonych na morzu w 1964 roku" czyli tzw. incydent tonkiński według różnych opinii nigdy nie miał miejsca. Po pierwsze - nie chodziło o "statki" (czyli obiekty cywilne), tylko okręty wojenne USA, po drugie sam fakt ataku był bardzo kiepsko udokumentowany przez USA i raczej była to propagandowa próba usprawiedliwienia tego, co póżniej nazywano "eskalacją konfliktu", niż rzeczywiste wydarzenie.

poldas
13 April 2012 18:24

Zimna Wojna (jak widać) sporo dobrego wniosła do rozwoju ludzkości.
Oczywiście Korea, Wietnam i Afganistan były "gorące", natomiast, generalnie - Jakimś dziwnym trafem, Europa ma spokój.
Paradoksalnie - Najbardziej prawdopodobną przyczyną tegoż jest broń atomowa.

OSTATNIO NA FORUM
PARTNERZY

STATYSTYKI
Użytkowników: 1988
Artykułów: 466
Komentarzy: 253

forum webmasterskie, tworzenie stron www, forum webdesign