Historia moździerza

Autor: 0123 Data: 23 March 2021 13:31

Moździerz, to ciężkie naczynie mosiężne z tłuczkiem, służące do ręcznego rozdrabniania i ucierania różnych substancji używanych w laboratoriach i  kuchni. Na przestrzeni wieków, znane były różne rodzaje moździerzy mające różne zastosowania. Znane były zatem w aptekach moździerze porcelanowe, zaś w kuchni najczęściej były one mosiężne. W Skarżysku -Kamiennej, znana była „Odlewnia” Jana Witwickiego, który wykonywał także i moździerze kuchenne, tym razem odlewane były one z żeliwa, na których wypisywane były różne dedykacje i elementy zdobnicze.

Na przyszłe, wspólne życie

Jan Witwicki, chcąc ożenić się ze swoją wybranką serca Felicją, podarował jej moździerz, na którym wytłoczone były kwiatki z należnym podpisem, który brzmiał...dla Felusi moc kwiatusi….W Końskich natomiast, pewna Ludwika Paulina Rzepecka, odziedziczyła swój moździerz od babki Konstancji Rokity. Zamiast w kuchni, wykorzystywała go często na głowie swojego męża, który zapijał swoje smutki z kolegami z pracy, nie wracając regularnie do domu.

 

Moździerz płytki i szeroki

Naczynie to zdarzało się, że wykonywano także i z kamienia. Dlatego też w Suchedniowie, nosił on nazwę kamienioka kuchennego. Praca moździerzem polegała na rozgniataniu i ucieraniu, natomiast uderzanie nim jest niewskazane gdyż mogło by się zdarzyć, że się on mógł deformować. Część robocza trzonka jest zaokrąglona, aby dokładnie stykała się z powierzchnią naczynia. Moździerze płytkie służą głównie do rozdrabniania przypraw na miazgę. W świętokrzyskim Berezowie, pani Jolanta Gwizdek, goszcząc razu pewnego w swoich progach Władka stolarza, odganiając jego konkury, musiała udać się do użycia na jego głowie moździerza, po czym Władkowi dokładnie wyszły wszystkie włosy. A posesję nerwowej Jolasi omijał on później szerokim łukiem.

 

Moździerz głęboki i dość wąski

Tego typu naczynie dostosowane jest do rozdrabniania mniej precyzyjnego, za to przeznaczone jest ono do większych ilości rozdrabnianych substancji. W tym moździerzu można nie tylko ucierać, ale też i tłuc. Stąd tego typu moździerze mają nazwę tłuków kuchennych. Tłuczek w tym naczyniu ma dłuższy i pewniejszy uchwyt, a jego część robocza jest spłaszczona. Na świętokrzyskich Młodzawach, w początkach XX stulecia znana była pewna Eufemia Jadwiga, która słynęła w całej okolicy za zacną zielarkę. Tarła ona w swoich moździerzach różne substancje niekoniecznie lecznicze. Podobno ucierała ona na pyłek niektóre zioła, które po zmieszaniu z winem uspypiały na wieki nielubianą osobę. Podobno pewna Ewa zamówiła takowy proszek od wspomnianej zielarki, ale za nic w świecie nie działał on na jej męża. Postanowiła zatem zielarka, mielić w moździerzu dodatkowo sparszywiałe sadło kocie, które było źródłem zakażenia i przyspieszało wieczne odejście tego kogoś, dla kogo dany specyfik był przeznaczony. Pewna Wieśka Walicha, moździerzem wymierzała swoją sprawiedliwość, rzucając tym ciężkim naczyniem w teściową i teścia, lub nawet w swojego męża. Podobno zatłukła ona nim aż trzech.

 

 

Ewa Michałowska - Walkiewicz

 


avatar
O autorze: 0123

Pasjonat historii od najmłodszych lat, z portalem i forum historyk.eu związany od 8 lat

DODAJ KOMENTARZ

Imię i nazwisko:

Adres email:



Treść komentarza:

Komentarze (0)

OSTATNIO NA FORUM
PARTNERZY

STATYSTYKI
Użytkowników: 12814
Artykułów: 565
Komentarzy: 12468