Walery Sławek Prezydentem RP?!

Autor: Mieszko I Data: 05 September 2016 12:10

 

 

       Po wyborach do sejmu mających miejsce we wrześniu 1935 r. wybuchł konflikt między Prezydentem Mościckim a premierem Sławkiem. Jego powodem była różnica w interpretacji ustnego testamentu Marszałka Piłsudskiego, który przewidywał zmianę na stanowisku prezydenta po wejściu w życie nowej konstytucji. Następcą Ignacego Mościckiego miał zostać właśnie Walery Sławek.  

      W październiku 1935 r. premier W. Sławek zwrócił się do Prezydenta, aby zgodnie z wolą Piłsudskiego ustąpił ze stanowiska. Wobec odmowy Mościckiego 12 października podał się do dymisji.[1]

  Badając genezę tego konfliktu trzeba cofnąć się do roku 1933, a więc reelekcji Mościckiego. Całą tą sprawę szeroko opisał w swoim dziele „Najnowsza historia polityczna Polski 1864-1945” Władysław Pobóg-Malinowski. Przyjrzyjmy się zatem jego relacji.

            Piłsudski zatwierdzając kandydaturę dotychczasowego prezydenta chciał zatrzymać go do czasu uchwalenia nowej konstytucji. W rozmowie z Mościckim, która odbyła się między lutym a marcem 1933 r.; Marszałek powiedział: „Sądzę, że gdy będziesz już bardzo zmęczony, to na twoje miejsce powinien przyjść Sławek”.  W tym samym czasie Piłsudski ówczesnemu premierowi Aleksandrowi Prystorowi oraz W. Sławkowi zakomunikował, że Mościcki ma pozostać na stanowisku tylko do momentu wprowadzenia nowej konstytucji - miał go zastąpić właśnie Sławek. Polecenie te powtórzył w lutym 1935 r. gdy premier Leon Kozłowski zgodnie z przyjętym zwyczajem miał podać się do dymisji wraz z zamknięciem sesji budżetowej Sejmu. Piłsudski nakazał mu pozostać na stanowisku do jesieni, kiedy to zaplanował przeprowadzenie wyborów do Sejmu i elekcję nowego prezydenta. Kozłowski powtórzył słowa te Prezydentowi, który przyjął tą wiadomość bez zastrzeżeń; o sprawie tej wiedzieli również najbliżsi współpracownicy Marszałka – Józef Beck, Bogusław Miedziński czy Janusz Jędrzejewicz.[2]     

          Dla całego obozu sanacyjnego (nie wyłączając Prezydenta Mościckiego i W. Sławka) wola Józefa Piłsudskiego była najważniejsza, dlatego mogłoby się wydawać, że rychło nastąpi zmiana na najważniejszym stanowisku w państwie. Z tym większym zdziwieniem przyjęto wywiad z Ignacym Mościckim dla „Ilustrowanego Kuriera Codziennego”[3] ,w którym to na pytanie czy w związku z wyborami i wejściem w życie nowej konstytucji, Prezydent złoży władzę w ręce przedstawicielstwa narodowego, czy też zgodnie z poprzednim wyborem pozostanie na stanowisku przez pięć dalszych lat Mościcki odpowiedział enigmatycznie: „Zawsze robię to, co jest potrzebne państwu – jedynie pod tym kątem widzenia uczynić mogę jakieś kroki w przyszłości”.[4]   

           W decyzji dokończenia 7 –letniej kadencji Mościckiego umacniał fakt coraz to słabszej roli Sławka, który bez swojego Komendanta znacznie tracił jako polityk.[5] Przeciw jego kandydaturze był również Edward Rydz-Śmigły, skupiający wokół siebie poważne siły polityczne.[6] Do pozostania na stanowisku przekonywało go też jego najbliższe otoczenie z Eugeniuszem Kwiatkowskim na czele; również poufna narada wybitnych prawników zwołana w sierpniu na polecenie Prezydenta uznała, iż nie ma formalnych powodów do jego ustąpienia.[7] Odmiennego zdania był Janusz Jędrzejewicz (premier RP w latach 1933-34), wskazując potrzebę aktu zaprzysiężenia głowy państwa na nową konstytucję, która przecież  dawała nieporównywalnie większe uprawnienia prezydentowi w stosunku do poprzedniej konstytucji.[8]       

         Ze zdecydowaną reakcją na zwrot postawy Prezydenta chcieli wystąpić A. Prystor, J. Jędrzejewicz, J. Beck oraz B. Miedziński. Planowali udać się na Zamek i zakomunikować, że jeżeli wola Piłsudskiego dotycząca elekcji prezydenta zaraz po wyborach nie zostanie uszanowana to najwybitniejsi piłsudczycy ustąpią ze swych stanowisk państwowych, rządowych i parlamentarnych. Pomysł ten stanowczo odrzucił sam Sławek, uważając taką formę presji na Prezydenta za nieodpowiednią. Jednocześnie zapowiedział rozwiązanie tego sporu w sposób dyskretny.[9]     

          Po otwarciu nowego parlamentu (4 X) Walery Sławek udał się do Mościckiego, żądając ogłoszenia elekcji zgodnie z wolą Piłsudskiego. Prezydent odmówił jednak twierdząc, że ustąpi kiedy będzie czuł się zmęczony – jak polecił Marszałek Piłsudski w 1933 r., a trwanie na stanowisku uważa za swój obowiązek wobec zmarłego wodza.[10]   

         Finałem tego konfliktu była dymisja premiera Sławka złożona 12 października. Prezydent zaproponował jednak, aby pozostał na stanowisku zastrzegając stanowisko wicepremiera i ministra skarbu dla E. Kwiatkowskiego. Sławek propozycji nie przyjął.[11] 

          Zapytany dwa lata później przez Stanisława Mackiewicza o to dlaczego nie usunął Mościckiego, odpowiedział: „Jakże mogłem to zrobić, przecież pan wie, że to ja miałem być tym, który miał zająć jego miejsce.”[12] Doskonałym komentarzem do tej wypowiedzi wydają się słowa biografa W. Sławka Przemysława Adamskiego: „ Z wypowiedzi tej widzimy, że najważniejszy dla płk Sławka był honor. Urząd prezydenta zamierzał osiągnąć w sposób prawy. W momencie, gdy prawo obróciło się przeciw niemu - ustąpił, zgodnie z kodeksem honorowym jaki go obowiązywał jako oficera Wojska Polskiego.”[13] 

         Podsumowując ten spór Pobóg-Malinowski stwierdził, iż: „Głębokie racje istniały po obu stronach. Dla Sławka jedyną podstawą była „wola Komendanta”, brał ją wszakże nie uwzględniając zmian, jakie zaszły w sytuacji w skutek śmierci Marszałka. […] Prezydent podkreślał, że podstawą główną dla niego było przekonanie, iż Piłsudski, wydając te dyspozycje, nie sądził jeszcze, że czeka go śmierć już niedaleka i wierzyć musiał, iż Sławek będzie pełnił swą prezydenturę pod jego okiem i kierownictwem.”[14]     

        Reasumując wola Marszałka Piłsudskiego dotycząca zmiany na stanowisku Prezydenta RP z uwagi na wprowadzenie nowego systemu rządów usankcjonowanego przez konstytucję kwietniową została różnorako zinterpretowana przez osoby mające ją wykonać. Choć relacje jednoznacznie wskazują na termin elekcji oraz nazwisko kandydata to śmierć Józefa Piłsudskiego 12 maja 1935 r. spowodowała zmianę sytuacji politycznej. Dotychczasowy główny wykonawca planów Pierwszego Marszałka Polski, uważany za drugą po nim osobę w państwie - Walery Sławek zaczął stopniowo tracić swoją pozycję. Z kolei Prezydent Ignacy Mościcki stawał się samodzielnym przywódcą, któremu Ustawa Konstytucyjna z dnia 23 kwietnia 1935 roku nadawała olbrzymie prerogatywy, czyniąc go odpowiedzialnym jedynie przed Bogiem i historią.[15] 

      Mimo, że Sławek mógł wymóc dymisję Mościckiego to kierując się zasadami honorowymi nie zrobił tego. Taki sposób postępowania rzuca światło na głęboką moralność trzykrotnego premiera. Choć w grę wchodziło najważniejsze stanowisko w państwie oraz z uwagi na poparcie starszych piłsudczyków, którzy mogli spowodować swoim protestem rezygnację Mościckiego a przede wszystkim z racji namaszczenia na to stanowisko przez Piłsudskiego płk Sławek nie podjął żadnych bezprawnych kroków zmierzających do objęcia prezydentury.        

 

     Czy w obecnym świecie polityki taka postawa jest jeszcze możliwa?

 

                                                                                 

                                                                                  Konrad Rodziewicz



[1]B. Sygit, Dzieje Głowy Państwa w Rzeczypospolitej w latach 1918-2000, Toruń 2003, s. 472.

[2] W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia polityczna Polski 1864-1945, Londyn 1956, s. 578-579.

[3] Wywiad opublikowano 7 sierpnia 1935 r. w 217. numerze „Ilustrowanego Kuriera Codziennego”.

[4] W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia polityczna…, s. 581.

[5] Ibidem, s. 580.

[6] Ibidem, s. 581.

[7] Ibidem, s. 586.

[8] J. Jędrzejewicz, W służbie Idei, Londyn 1972, s. 213.

[9] W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia polityczna…, s. 586.

[10] Ibidem, s. 588.

[11] Ibidem, s. 589.

[12] S. Cat-Mackiewicz, Historia Polski od 11 listopada do 17 września 1939, Kraków 2012, s. 392.

[13] P. Adamski, Płk dypl. Walery Sławek. Biografia polityczna (1928-1939). Od BBWR do śmierci, Łódź 2010, s. 130.

[14] W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia polityczna…, s. 588.

[15] Ustawa Konstytucyjna z dnia 23 kwietnia 1935 r., Dz. U., nr 30, poz. 227, art. 2, ust. 2.

 

 

 


avatar
O autorze: Mieszko I

Pasjonat Historii z Wielkopolski, szczególnie interesują mnie czasy starożytne,  jednak lubię  poznawać także inne epoki. Sporo czytam i staram się wyłapywać najciekawsze fakty, uwielbiam ciekawostki związane z historią. Poza tym interesują mnie militaria i zbrojne umocnienia.  

DODAJ KOMENTARZ

Imię i nazwisko:

Adres email:


Tysiąc dodać jeden? (odpowiedź liczbowa)


Treść komentarza:

Komentarze (0)

OSTATNIO NA FORUM
PARTNERZY

STATYSTYKI
Użytkowników: 1576
Artykułów: 459
Komentarzy: 224

forum webmasterskie, tworzenie stron www, forum webdesign