Recenzja "Moi sąsiedzi nie żyją"

Autor: Markiz Data: 17 October 2015 19:19

"Moi sąsiedzi nie żyją"

Przemysław Gulda

Wydawnictwo Oskar

Gdańsk 2015

Chciałbym polecić książkę Przemysława Guldy, gdańskiego pisarza i dziennikarza "Moi sąsiedzi nie żyją".
Autor porusza w niej bardzo ważny, choć nadal mało znany temat wysiedlania tysięcy ludzi, którzy musieli opuścić swoje domy, mieszkania, zostawiając na miejscu dorobek nie raz kilku pokoleń. W czasie II wojny światowej na terenach okupowanych przez Niemców wysiedlono setki tysięcy ludzi, przede wszystkim Żydów, którzy w większości zostali wywiezieni do obozów zagłady i tam zgładzeni. Masowy exodus trwał jednak także po zakończeniu wojny. Z terenów tzw. „Ziem Odzyskanych” uciekło, albo zostało wysiedlonych ponad 2 miliony Niemców. Na ich miejsce przybyli Polacy szukający tam swojego miejsca na ziemi. Zastali domy, mieszkania do których po prostu się wprowadzili, nie zastanawiając się kto tam przed nimi mieszkał.

Przemysław Gulda wprowadził się do takiego mieszkania we Wrzeszczu i postanowił dowiedzieć się kim byli poprzednie lokatorzy. Jego książka to opis historii swojego mieszkania. Autor dotarł do przedwojennych dokumentów i zapisków z których wynikało że jedną z lokatorek domu przy Johannistal (obecnie Jana Matejki) była Helena Pulvermacher. Postać tej kobiety stała się dla niego punktem wyjścia do opowieści o XX- wiecznym Gdańsku.

Pisarz zaczął szukać śladów żydowskiej rodziny Puvermacherów. Ci ludzie mieszkający tu od pokoleń podobnie jak większość żydowskich rodzin zostali wysiedleni przez Niemców i wywiezieni do obozów koncentracyjnych. Jak wiemy powróciło bardzo niewielu, a większość zginęła.

Autor postanowił opisać tą rodzinę, chcąc jak sam mówi dołożyć swój kamyczek do historii i sprawić że powróci pamięć o ludziach którzy zostali z Gdańska wypędzeni i zamordowani.

Książka kończy się dość gorzką refleksją na temat podejścia współczesnych Polaków do wszystkiego co inne, czy to kulturowo czy religijnie. Można odnieść wrażenie, że Przemysław Gulda zarzuca nam brak tolerancji dla innych nacji. Według autora przestaliśmy być multikulturowym państwem, w którym mieszały się różne religie i sposoby życia (jak to miało miejsce choćby przed II wojną). Według Guldy właśnie takie podejście determinuje nasz stosunek do obecnego problemu emigracji.

Książka bardzo ciekawa i porusza temat który bardzo rzadko był i jest poruszany w wszelkiego rodzaju mediach. Można powiedzieć, że poza bardzo wąskim gronem historyków nikt się tym nie zajmował. Jest to o tyle dziwne, że historia takich miast jak Gdańsk nie zaczyna się od roku 1945.

Ireneusz Piątek

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


avatar
O autorze: Markiz

Jego pasją jest historia, a szczególnie okres II wojny światowej. Ma 49 lat. Z wykształcenia jest politologiem. Mieszka pod Poznaniem. Od lat pisze artykuły, recenzje, biografie, testy, starając się przekazać swoją wiedzę na temat tego strasznego konfliktu i dziedzictwa który po sobie pozostawił. 

DODAJ KOMENTARZ

Imię i nazwisko:

Adres email:


Tysiąc dodać jeden? (odpowiedź liczbowa)


Treść komentarza:

Komentarze (0)

OSTATNIO NA FORUM
Legiony, Rokitna, TG Sokół
22 Lipiec 2017, 10:18
Tworzenie się Europy
20 Lipiec 2017, 23:58
W-Kongresówka?
20 Lipiec 2017, 18:01
Galicja, Sokół i rozmaitości
18 Lipiec 2017, 00:58
PARTNERZY

STATYSTYKI
Użytkowników: 1263
Artykułów: 446
Komentarzy: 209

forum webmasterskie, tworzenie stron www, forum webdesign