Prace nad bronią biologiczną w II RP?

Autor: Aleksandra Lipka Data: 07 June 2012 20:13

Czy wiesz, że…

w II Rzeczpospolitej prowadzono badania nad bronią biologiczną? Takie prace rozpoczęły się niedługo po otrzymaniu przez polski wywiad informacji o „kompleksowym programie opracowania broni zawierającej zarazki”, prowadzonym przez ZSRR. Pierwsze tajne laboratorium, pod kierownictwem Alfonsa Ostrowskiego, powstało w Warszawie w Instytucie Przeciwgazowym (ul. Ludna 11). Prace nadzorował kpt. Ignacy Harski. Prawdopodobnie początkowo zajmowano się bakteriami dżumy, cholery, nosacizny i czerwonki. Z zeznań Ostrowskiego wynika, że testy odbywały się na ludziach, głównie szpiegach ZSRR. Po wykryciu u radzieckich jeńców w Japonii  ampułek z chorobotwórczymi bakteriami nastąpiła intensyfikacja działań. Nowym kierownikiem w 1933 roku został dr Jan Golba. Opracowano m.in. sposób przechowywania bakterii poprzez ich odwodnienie, sproszkowany jad kiełbasiany o dużej toksyczności czy metodę produkcji tyfusu na masową skalę przy pomocy sztucznej pożywki. W 1935 roku powołano do życia Samodzielny Referat Techniczny w Warszawie, aby umożliwić badania na jeszcze większą skalę. Prób nie przeprowadzano już tylko na szpiegach, zdarzały się przypadki rozpylania bakterii w stolicy (wg ówczesnych naukowców nie stanowiących zagrożenia dla zdrowia ludzi). Pod koniec istnienia II RP wybudowano laboratorium ze specjalną komorą hermetyczną, które mieściło się w twierdzy Brześć nad Bugiem. Po udanych próbach na zwierzętach, dowództwo odpowiedzialne za badania zażądało eksperymentów na ludziach. Dr Golba, potwierdził to w 1955 roku, dodając, że próby były przeprowadzane tylko na osobach skazanych na śmierć. Mimo wszystko do 1939 roku naukowcy nie zdołali stworzyć broni biologicznej, ale część z nich udało się po wybuchu wojny przedostać do Anglii i bardzo możliwe, że pomagali w tworzeniu brytyjskiej broni biologicznej, wypróbowanej po raz pierwszy na wyspie Gruinard u wybrzeży Szkocji w 1942 roku.


avatar
O autorze: Aleksandra Lipka

Pasjonatka historii. Mieszka w Dąbrowie Górniczej, gdzie się uczy. Jej specjalizacja to XX wiek, a zwłaszcza II RP i zimna wojna, o której wie wszystko. Uczestniczka wielu konkursów powiatowych i wojewódzkich. Oprócz historii interesuje ją ofiologia i jeździectwo.

DODAJ KOMENTARZ

Imię i nazwisko:

Adres email:


Tysiąc dodać jeden? (odpowiedź liczbowa)


Treść komentarza:

Komentarze (2)

Aleksandra Lipka
09 June 2012 00:26

Na to wygląda. Tak, to dokładnie ta wyspa, która pozostała skażona aż do 1990 roku- wtedy uznano ją za względnie bezpieczną.

Gość: Speedy
08 June 2012 21:15

"sproszkowany jad kiełbasiany o dużej toksyczności " - to jest ciekawe, ogólnie botulina to wielkocząsteczkowy związek, ładnie go odwodnić tak by nie padł przy tym to nie jest tak całkiem banalne zadanie.
"brytyjskiej broni biologicznej, wypróbowanej po raz pierwszy na wyspie Gruinard u wybrzeży Szkocji w 1942 roku" - czy to ta wyspa skażona wąglikiem na maksa? to jest jeszcze ciekawsze, jednym z dużych problemów przy wągliku jest odpowiednie rozproszenie, bakterie mają tendencję do tworzenia dużych, mało zakaźnych konglomeratów, których rozdrobnienie jest względnie kłopotliwe. Czyżby to nasi wynaleźli jak to zrobić?

OSTATNIO NA FORUM
Strażnicy Sejmu RP z bronią ostrą?
16 Listopad 2017, 21:18
Czechosłowacka broń czasów UW
8 Listopad 2017, 13:04
Cauldron
6 Listopad 2017, 23:44
PARTNERZY

STATYSTYKI
Użytkowników: 1714
Artykułów: 463
Komentarzy: 245

forum webmasterskie, tworzenie stron www, forum webdesign