Józef Ciszewski – zacny kandydat na patrona warszawskiej ulicy versus Józef Cisz

Autor: Mieszko I Data: 31 May 2016 22:11

 

 

 

 

Józef Ciszewski – zacny kandydat na patrona warszawskiej ulicy versus Józef Ciszewski – patron ulicy do dekomunizacji.
 
 
Historia piłkarskiej Legii w świadomości wielu kibiców koncentruje się na latach jej świetności za czasów takich wybitnych postaci jak Lucjan Brychczy, Kazimierz Deyna, czy też z bardziej współczesnych chociażby Leszek Pisz, Cezary Kucharski, Bartosz Karwan, Aleksandar Vuković, Stanko Svitlica, Miroslav Radović, Marek Saganowski i Nemanja Nikolić. Zazwyczaj łatwiej zapamiętać zawodnika przez pryzmat sukcesów, jednakże w stuletniej historii Legii bywały momenty, kiedy rywale byli silniejsi i trofeów do klubowej gabloty nie przybywało w takim tempie, zwłaszcza jak w ostatnich latach XXI wieku.
 
W epoce II RP „wojskowi” ani razu nie zdobyli mistrzostwa Polski, natomiast w okresie największej prosperity trzykrotnie kończyli rozgrywki na trzecim stopniu podium w latach 1928, 1930 i 1931. W tamtym czasie znakiem firmowym drużyny był wspaniały tercet snajperów – Marian Łańko, Józef Ciszewski i Józef Nawrot. Cała trójka pochodziła z południa Polski. Przyjaźnili się, choć podobno ich panie nie mogły znaleźć wspólnego języka, co w pewnym momencie mogło być jedną z przyczyn rozpadu znakomitego tercetu. W latach 1927-1930 strzelili łącznie dla Legii 176 bramek. W tym eseju chciałbym przybliżyć postać Ciszewskiego, który czasy swojej świetności piłkarskiej miał w epoce, kiedy piłka nożna nie utrwaliła się masowo na taśmach i o jego klasie możemy głównie poczytać w ówczesnej prasie, licznych wspomnieniach z tamtych lat czy też kronikach. Co ciekawe, w tamtym czasie persona o tym samym imieniu i nazwisku żyła w Związku Sowieckim i obecnie ma swoją ulicę na warszawskim Ursynowie. Najwyższa pora na zmianę takiego stanu rzeczy.
 
Józef Ciszewski urodził się w 12 stycznia 1904 roku w Krakowie. Najczęściej grywał na pozycji lewego łącznika w ataku. Zdaniem Stanisława Mielecha był „doskonale wyszkolony technicznie”. Nosił pseudonim „Kuba”. Był wychowankiem Cracovii, jego talent na krakowskich Błoniach dostrzegł Józef Kałuża, późniejszy selekcjoner reprezentacji Polski. Do Warszawy trafił w 1925 roku, namówiony przez Mielecha, tuż przed nadchodzącymi zmianami polityczno-społecznymi w kraju. Po tzw. przewrocie majowym grupa wojskowych dygnitarzy doprowadziła do zmian w działalności PZPN-u. Metodą „faktów dokonanych” powołana została Liga Polska. 3 kwietnia 1927 roku zainaugurowane zostały w Warszawie pierwsze w historii ligowe rozgrywki piłkarskie o tytuł najlepszej drużyny w Polsce. Legia w roli gospodarza uległa na boisku w Agrykoli Warszawiance aż 1:4, a Ciszewski zaliczył pechowy debiut, bo po dziesięciu minutach musiał opuścić boisko z powodu kontuzji, a regulamin nie przewidywał wówczas zmian zawodników. Drugie spotkanie ligowe, również derbowe, tyle, że z Polonią, było bardziej udane dla „Kuby”, który strzelił pierwszą bramkę. Mecz skończył się remisem 2:2, a warto jeszcze dodać, że był to pierwszy i zarazem ostatni występ ligowy twórcy Legii, Stanisława Mielecha. Od tamtej pory do końca 1931 roku Ciszewski w barwach „wojskowych” rozegrał łącznie 103 mecze ligowe i strzelił 60 bramek. Poza dłuższą absencją w drugiej części sezonu w 1929 roku występował niemal w każdym spotkaniu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Został pierwszym legionistą, który strzelił bramkę dla reprezentacji Polski w meczu ze Szwedami w Sztokholmie (28 września 1930 r.). Dla „biało-czerwonych” barw rozegrał 14 spotkań (policzonych przez Andrzeja Gowarzewskiego jako oficjalne) i zdobył 3 gole.
 
Co ciekawe, zaliczył też w 1928 roku epizod w barwach nieoficjalnej reprezentacji Jugosławii. Pod koniec pobytu w Warszawie wcielał się również w rolę trenera. Był człowiekiem dobrze wykształconym, ukończył CIWF w 1927 roku, zaś wcześniej w Krakowie rozpoczął studia prawnicze, które porzucił na rzecz sportu. W latach 1932-34 ponownie występował w Cracovii, gdzie zdobył mistrzostwo Polski, a następnie trafił do Polonii Warszawa.
W okupowanej przez Niemców Warszawie był organizatorem konspiracyjnych rozgrywek. Warto podkreślić, że taka działalność groziła śmiercią, gdyż uprawianie sportu było zabronione przez okupanta. Mimo represji i szykan Ciszewski podjął się trudnej misji sportowego wychowywania młodzieży. Po zakończeniu II wojny światowej rozgrywał jeszcze okazjonalnie mecze w barwach warszawskich klubów. Został także prezesem WOZPN-u. W 1948 roku została wydana przez Prasę Wojskową książka autorstwa „Kuby”: „Jak zdobyć mistrzostwo w piłce nożnej”. Jednakże z powodu sowietyzacji kraju Ciszewski został odsunięty przez aparatczyków na boczny tor. Skoncentrował się na kształceniu młodzieży i dzieci. Później pracował dla PZPN-u, a tuż przed śmiercią został jego honorowym członkiem. Zmarł 2 maja 1987 roku w Warszawie.
 
Postać sportowca, trenera i mentora Józefa Ciszewskiego jest nietuzinkowa oraz barwna, a przy tym nieco zapomniana. Stało się to w wyniku działań komunistów, którzy po przejęciu władzy starali się zmienić tożsamość wielu klubów, w tym też Legii, która została przemianowana w 1949 roku na CWKS. Wszelkie persony kojarzące się pozytywnie z przedwojennym futbolem w Polsce były zmuszone do odejścia w cień, część z nich wylądowała w kazamatach bezpieki. Dopiero po październikowej odwilży 1956 r. możliwe były niektóre nawiązania do czasów II RP. Natomiast w świadomości mieszkańców Warszawy istnieje ulica Ciszewskiego. Gdyby zapytać wybranych losowo ludzi na warszawskich ulicach kim był obecny jeszcze patron, niewielu potrafiłoby trafnie odpowiedzieć, że chodzi o elektryka, komunistę, który był mężem Marii Koszutskiej vel Wery Kostrzewy, który niedługo po przegranej przez bolszewików wojnie uciekł do ZSRS i tam zginął w okresie „wielkiej czystki”. Zdecydowanie jestem za tym, żeby przywrócić pamięć przedwojennego sportowca i dokonać w ten sposób dekomunizacji tej ursynowskiej arterii. Działanie w tej sprawie podjęła Inicjatywa Mieszkańców Warszawy, która niedawno zorganizowała zbiórkę podpisów mieszkańców stolicy pod wnioskiem skierowanym do warszawskich radnych, którzy jednak mają inną koncepcję w tej sprawie. Tym rozsądnym sposobem można by zaoszczędzić mieszkańcom Ursynowa chociażby wymiany dokumentów.
 
 
 
Bibliografia:
 
 Aleksandrowicz Grzegorz, Moja przygoda z piłką i gwizdkiem, Warszawa 1984.
 Gowarzewski Andrzej i in., Biało-czerwoni. Dzieje reprezentacji Polski (1), „Encyklopedia piłkarska FUJI”, t. 2, Katowice 1991.
 Gowarzewski Andrzej i in., Polonia, Warszawianka, Gwardia. Prawdziwa historia trzech klubów, „Kolekcja klubów’, t. 7, Katowice 2003.
 Gowarzewski Andrzej, Szczepłek Stefan, Szmel Bożena Lidia i in., Legia to potęga. Prawie 90 lat prawdziwej historii, „Kolekcja klubów”, t. 9, Katowice 2004.
 LEGIA. Historia wspomnienia fakty, red. Edward Potorejko, Warszawa 1966.
 Mielech Stanisław, Sportowe sprawy i sprawki, Warszawa 1963.
  haloursynow.pl/artykuly/chca-pilarza-j-ciszewskiego-zamiast-jozefa-f-cisz,5868.html
  ngp.pl/str/test4845.html
 
 


avatar
O autorze: Mieszko I

Pasjonat Historii z Wielkopolski, szczególnie interesują mnie czasy starożytne,  jednak lubię  poznawać także inne epoki. Sporo czytam i staram się wyłapywać najciekawsze fakty, uwielbiam ciekawostki związane z historią. Poza tym interesują mnie militaria i zbrojne umocnienia.  

DODAJ KOMENTARZ

Imię i nazwisko:

Adres email:


Tysiąc dodać jeden? (odpowiedź liczbowa)


Treść komentarza:

Komentarze (1)

Dawid
05 June 2016 18:15

Bardzo ciekawy artykuł

OSTATNIO NA FORUM
Co to za bagnet
10 Grudzień 2017, 11:54
Balkenkreuz na You Tube
9 Grudzień 2017, 17:16
Etaty w Armii Krajowej
8 Grudzień 2017, 22:46
PARTNERZY

STATYSTYKI
Użytkowników: 1988
Artykułów: 466
Komentarzy: 253

forum webmasterskie, tworzenie stron www, forum webdesign