Dwa oblicza terroru: Wyspy Sołowieckie i Dachau.

Autor: Robert Kułakowski Data: 01 January 1970 01:00

Reżim nazistowski pozostawił po sobie dziedzictwo jedyne w swoim rodzaju. Lata 1933-1945 były okresem jednych z największych okropieństw, jakie widziała nowożytna Europa. Nazistowskie obozy koncentracyjne i obozy zagłady - nazywane często „fabrykami śmierci” - są chyba najtrwalszym synonimem okrucieństwa w zbiorowej świadomości europejczyków. Czy jednak słusznie? Czy są powody przypuszczać, że to nie obozowi w Dachau należy się palma pierwszeństwa w zinstytucjonalizowanej walce z opozycją w państwie totalitarnym? Pracą tą chcę również pokazać, że nieludzkie postępowanie z przeciwnikami, jest wspólną cechą reżimów totalitarnych, niezależnie na to, czy spojrzymy na przykład Dachau, czy gułagu na wyspach sołowieckich.

 

Nazistowski terror i początki Konzentrationslager Dachau.

 

Dzień 30 stycznia 1933 roku był przełomowy dla Niemiec. Adolf Hitler, wódz NSDAP, został mianowany przez prezydenta Hindenburga kanclerzem Rzeszy. Wraz z dojściem partii nazistowskiej do władzy rozpoczął się terror i walka z opozycją, a prawo było naginane do potrzeb rządzących. Rozpoczęły się nagonki na przeciwników politycznych, rozbijanie zgromadzeń partii opozycyjnych i stopniowe ograniczanie swobód obywatelskich1, a jednym z jego przejawów było ogłoszenie 4 lutego przez prezydenta Hindenburga rozporządzenia o „ochronie narodu i państwa”, które zakazywało manifestacji partii komunistycznej i wszelkiej krytyki nowego rządy2.

Kilka dni po wyborach do Reichstagu, 9 marca 1933 roku, doszło w Bawarii do zorganizowanej na szeroką skalę akcji skierowanej przeciwko opozycji – zarówno tej znanej, jak i potencjalnej. Akcja ta odbyła się na mocy przeforsowanej przez Hitlera w Reichstagu ustawy o pełnomocnictwach, która dawała kanclerzowi nieograniczoną władzę w państwie3. Aresztowano komunistów, socjalistów, Żydów i członków prawicowej, kombatanckiej organizacji Stalhelm. Wkrótce potem Wagner, bawarski minister sprawiedliwości, poinformował Hansa Franka o dużej liczbie aresztowań i zaproponował, aby w przypadku przepełnienia więzień zastosować metody, których ofiarami padali członkowie NSDAP przed 1933 rokiem. Należało umieszczać aresztowanych gdziekolwiek i nie przejmować się, czy będą wystawieni na działanie warunków atmosferycznych, czy nie4. Podobne traktowanie przeciwników politycznych stosowano już w tzw. bunkrach - kaźniach należących do SA i zwalczanych przez Hermana Göringa wyłącznie dlatego, że nie miał nad nimi kontroli5. Jednak Heinrich Himmler, od 9 marca 1933 roku szef bawarskiej policji6, postanowił umieścić więźniów w bardziej „schludnym” miejscu7.

Znalazł takie miejsce w oddalonym o 18 km na południe od Monachium miasteczku Dachau. Na obóz został wybrany płaski, bagnisty teren i leżące w jego pobliżu zabudowania fabryki prochu, zamkniętej w wyniku podpisania traktatu wersalskiego, który wymuszał na powojennych Niemczech ograniczenie zbrojeń8. Pierwsi więźniowie przybyli do Dachau z więzień w Stadelheim i Landsberg9 - była to grupa stu komunistów, którą przetransportowano do obozu w nocy z 21 na 22 marca 1933 roku10.

 

Sowieckie dziedzictwo.

 

Tak wyglądał początek pierwszego w nazistowskich Niemczech obozu odosobnienia dla przeciwników politycznych. Nie był to bynajmniej pierwszy tego typu obiekt w dwudziestym wieku. Podobne do Dachau miejsca powstawały już w Rosji ogarniętej rewolucyjnym zamętem (choć sama idea sięga XVII-wiecznej carskiej Rosji i instytucji katorgi), kiedy to Lenin rozkazał umieszczać „elementy kontrrewolucyjne” w powstających w pobliżu miast obozach koncentracyjnych (od lata 1918 roku). Umieszczano w nich tzw. „elementy niepewne” - arystokratów i kupców11, czyli tych, którzy według komunistów odpowiadali za ucisk proletariatu (naziści z kolei opierali się na rozporządzeniu z 28 lutego 1933 roku ustanawiającym Schutzhaft - „areszt ochronny”12, który był podstawą dla umieszczania oponentów w obozach odosobnienia). Na początku swego istnienia gułag sołowiecki ochrzczono mianem SŁON – Siewiernyje Łagieria Osobogo Naznaczenia, czyli obóz specjalnego przeznaczenia13. Z czasem system obozów w sowieckiej Rosji zaczęto określać wspólnym mianem „GUŁag” - Gławnoje Uprawlenie Łagieriej - Główny Zarząd Obozów14.

Choć początkowo w Niemczech mówiono o obozach koncentracyjnych jako ośrodkach reedukacji i zakładano możliwość zwalniania więźniów (co początkowo miało miejsce15), w praktyce ich twórcy wykorzystywali obozy do utrzymywania władzy nazistowskiej poprzez walkę z wrogami reżymu. Obóz w Dachau miał budzić strach w umysłach zwykłych Niemców i dyscyplinować ich do posłuszeństwa względem władz. W przeciwieństwie do warunków, w jakich żyli więźniowie gułagu sołowieckiego, więźniowie Dachau mieli bezwzględny nakaz stosowania się do surowych reguł. Na porządku dziennym były kary cielesne, karcer, zakazy kontaktów z rodziną i praca przymusowa16. Obóz ten niechlubnie zasłynął z powodu panującego tam sadyzmu.

Pomimo iż w rewolucyjnej Rosji istniało wiele obozów dla przeciwników politycznych (podobnie jak należące do SA „bunkry” w Niemczech), za pierwszy gułag wielu więźniów uznaje kompleks obozów odosobnienia powstałych na archipelagu Wysp Sołowieckich na Morzu Białym. Na archipelag składały się między innymi: Sołowki (gdzie mieścił się klasztor, w którym początkowo umieszczano więźniów politycznych), Anzer (obóz dla inwalidów, mnichów i kobiet z dziećmi), Wielka Muskała (gdzie hodowano srebrzystoszare lisy na futra) oraz Zajęcza Wyspa i kilka mniejszych, nienazwanych wysepek. Początki tego miejsca są łudząco podobne do Dachau - najpierw pojawiła się koncepcja umieszczenia przeciwników politycznych w miejscu odosobnienia, potem zaadaptowanie budynków do stawianych wymogów. W przypadku gułagu sołowieckiego był to stary, XV-wieczny klasztor przejęty przez CzeKa 13 października 1923 roku (w tym samym czasie CzeKa zmieniło nazwę na OGPU). Pierwsi więźniowie polityczny przybyli w czerwcu 1923 roku. Podobnie jak miało to miejsce później w przypadku Dachu, pochodzili oni z kilku więzień (głównie z moskiewskich i piotrogrodzkich). Byli oni od razu izolowani w klasztorze Sawwatiewo z obawy, ażeby nie zaszczepili w pozostałych więźniach skłonności do protestów i strajków głodowych17.

 

Funkcja i organizacja życia w KL Dachau i na Sołowkach.

 

Obóz powstały w Dachau miał, wedle nadziei mieszkańców, umożliwić rozwój gospodarczy miasta, poprzez zastosowanie systemu pracy niewolniczej18. W pobliżu obozu miał powstać ośrodek szkoleniowy SS, na który składałyby się koszary, budynki mieszkalne, warsztaty oraz obiekty rozrywkowe. Obóz zaś miał być źródłem niewolniczej siły roboczej, której zadanie miało polegać na wybudowaniu i urządzeniu całego kompleksu. Teren obozu naprędce otoczono trzymetrowej wysokości ogrodzeniem z drutu kolczastego, a samych więźniów ulokowano w zdewastowanych barakach, wchodzących w skład zabudowań fabrycznych. Warunki były tragiczne: wilgoć, zły stan wodociągów i kanalizacji, betonowe podłogi i ściany, brak łóżek, stołów czy też słomy, na której więźniowie mogliby spędzić noc. Dopiero po kilku dniach zwieziono do obozu drewno, z którego zbudowano prymitywne prycze19.

Pierwszymi więźniami byli ludzie wyłapani w czasie akcji w Bawarii 9 marca, aresztowani pod zarzutem „wrogiej działalności wobec państwa”20. Zgrupowano ich w kompaniach, które z kolei podzielone były na drużyny. W roku 1934, gdy liczba więźniów sięgnęła trzech tysięcy, podzielono ich na kompanie. Każda z tych kompanii skupiała więźniów zakwalifikowanych wedle z góry określonych kategorii. Była więc kompania Żydów, Badaczy Pisma Świętego, kompania elementów „aspołecznych” oraz osiem kompanii więźniów politycznych. Każda kompania miała dowódcę i dzieliła się na kilka oddziałów, z których każdy kierowany był przez kaprala, będącego więźniem politycznym. Uczył on współwięźniów porządku i czystości21.

W przeciwieństwie do Dachau, gdzie cały obóz zorganizowany był według zasad obowiązujących wszystkich więźniów, w gułagu sołowieckim panował kontrast, w zależności od tego, na jaką kategorię więźniów spojrzymy. W przypadku więźniów politycznych mamy na początku do czynienia ze względnie dobrymi warunkami. Mieli oni szereg przywilejów, takich jak dostęp do prasy i książek, zwolnienie z obowiązku pracy i możliwość poruszania się w obrębie wyznaczonym przez ogrodzenie z drutu kolczastego. Jako polityczni mieli prawo otrzymywać paczki od krewnych, a względnie dobre warunki w celach były zasługą samych uwięzionych. Ponadto każda grupa więźniów politycznych obrała przywódcę i rozdzieliła pomiędzy siebie pomieszczenia klasztoru Sawwatiewo. Na drugim biegunie znajdują się arystokraci, marynarze z Kronsztadu, oficerowie białogwardyjscy z okresu wojny domowej w Rosji i zwykli kryminaliści. Ich warunki mieszkaniowe, podobnie jak w przypadku więźniów Dachau były prymitywne i w przeciwieństwie do grupy więźniów politycznych, nikt nie dbał o ich poprawę. Więźniowie, obłażeni w nocy przez pluskwy, spali na wspólnych pryczach zbudowanych z długich desek, nazywanych „spłoszne nary”. Co ciekawe, nie były to jeszcze tak tragiczne warunki bytowe. Znacznie gorzej mieli więźniowie, którzy byli przydzieleni do wyrębu lasu. Zamieszkiwali oni w pobliżu miejsc pracy22, niejednokrotnie śpiąc „w jamach, które, niekiedy gołymi rękoma, ryli sobie w ciągu dnia”23.

 

Zarząd nad Dachau i warunki panujące w obozie

 

Początkowo zarządzanie obozem w Dachau leżało w gestii policji z Monachium. Z powodu braku pieniędzy warunki bytowe stale się pogarszały. Brakowało jedzenia. Schlemmer, oficer policji, któremu podlegali więźniowie, alarmował o sytuacji władze w Monachium. Odpowiedź była natychmiastowa. W nocy, kilkanaście dni po otwarciu obozu, przybyły do Dachau oddziały SS, które zajęły miejsce wycofujących się jednostek policji.

Nowy zarządca obozu, Hauptsturmführer SS von Malsen ogłosił, że jeśli któryś z zebranych nie znosi widoku krwi, powinien zrezygnować jako osoba nienadająca się do zadań, przed jakimi staną strażnicy. Był to początek brutalizacji stosunków między więźniami a strażnikami24 (widać tu zaskakującą zbieżność z początkiem istnienia gułagu sołowieckiego, który dopiero po pewnym czasie, mając już więźniów, został przejęty przez organa władzy komunistycznej).

Warunki życia w obozie Dachau cechował sadyzm i okrucieństwo strażników względem więźniów. Usystematyzowanie przemocy nastąpiło, gdy pod koniec czerwca 1933 roku komendantem obozu został Standartenführer SS Theodor Eicke25, późniejszy główny inspektor obozów koncentracyjnych26. Po mianowaniu Eickego inspektorem obozów, wiele rozwiązań zastosowanych w Dachau stało się wzorem do wykorzystania w innych obozach, a oficerowie odbywający szkolenia w Dachau często zostawali potem komendantami nowych obozów, które z czasem zaczęły powstawać na terenie Rzeszy i, po wybuchu wojny, na terenach okupowanych. Jedną z takich postaci był Rudolf Höss, późniejszy komendant obozu Auschwitz-Birkenau, który przybył do Dachau w listopadzie 1934 roku27. W Dachau wymyślono system kar i wiele innych elementów regulujących życie obozowe więźniów. Należał do nich m.in. system kapo, czyli wyznaczenie jednego z więźniów (z reguły Niemca) i oddanie mu dowództwa nad innymi więźniami (zrzeszonymi w komando), zajmujących wyznaczony im barak. Był panem życia i śmierci podległych mu współwięźniów. Mógł jednak stracić zajmowaną pozycję, gdy esesmani dostrzegli brak jego kontroli nad komandem – powrót kapo do zwykłych więźniów często kończył się jego śmiercią. Inną nowością było to, że więzień nie wiedział, na jak długo trafił do obozu. Istniała możliwość, że za błahe wykroczenie otrzymywał przedłużenie kary. Na porządku dziennym były morderstwa, które rejestrowano jako próby ucieczki; sprzeciwienie się strażnikowi mogło być również uznane za próbę ucieczki i zakończyć się zastrzeleniem więźnia na miejscu lub jego późniejszym powieszeniem za próbę buntu28. Przemoc fizyczna, tak charakterystyczna dla niemieckich obozów koncentracyjnych, wynikała po części z zachowań samych strażników. Jak zauważył sam Eicke po przybyciu do Dachau, strzeżeniem więźniów zajmował się „zdemoralizowany oddział wartowniczy” składający się ze 120 ludzi29.

Brutalność, jaka zapanowała w Dachau nie była niczym niezwykłym. Również w gułagu sołowieckim komendant stanowił prawa rządzące obozem. Jeden z byłych więźniów wspomina, gdy podczas „powitalnego” spotkania, komendant zwrócił się do nowo przybyłych: „Nie ma tu władzy sowieckiej (...). Zapomnijcie o wszystkich prawach, jakie wam przysługiwały (...). My mamy tutaj własne prawa”30. Regularnie znęcano się nad więźniami w ten czy inny sposób. Jednym ze sposobów było pozostawianie nagich więźniów w nieogrzewanych barakach; innym razem wysyłano ich w siarczysty mróz nagich do kąpieli, do łaźni oddalonej nawet o dwa kilometry; karmiono zgniłym mięsem i odmawiano pomocy medycznej, czy wreszcie pozorowano wypadki, np. zrzucając więźniów ze schodów31.

 

Jak widać, zarówno w nazistowskich Niemczech, jak i sowieckiej Rosji, obozy odosobnienia miały wiele cech wspólnych. Obie instytucje, choć powstały w dwóch zwalczających się ustrojach totalitarnych, cechuje spore podobieństwo zarówno pod względem ich przeznaczenia, jak i warunków w nich panujących. Służyły kontroli nad więźniami, a sadystyczna przemoc, mająca łamać wolę więzionych i ich wyniszczać, była na porządku dziennym. Dlaczego zatem nazistowskie obozy zapisały się w powszechnej świadomości jako symbol zła? Odpowiedź wydaje się oczywista: to Niemcy przegrały drugą wojnę światową, a następnie zostały osądzone w szeregu procesów, poczynając od Norymbergi. Związek Radziecki, w którym narodził się system obozów znany jako GUŁag, objął swoimi wpływami część kontynentu europejskiego na wschód od Odry na niemal pięćdziesiąt lat. Dopiero upadek komunizmu pozwolił otwarcie mówić o gułagach i zbrodniach komunizmu.

 

 

Literatura:

 

Applebaum Annie, Gułag, Świat Książki, Warszawa 2005,

Burleigh Michael, Trzecia Rzesza. Nowa historia, Wydawnictwo Znak, Kraków 2010,

Butler Rupert, Gestapo, Świat Książki, Warszawa 2006,

Heydecker Joe J., Leeb Johannes, Proces w Norymberdze, Świat Książki, Warszawa 2006,

Höhne Heinz, Zakon trupiej czaszki, Wydawnictwo Wołoszański, Warszawa niedatowane,

Musioł Teodor, Dachau 1933-1945, Instytut Śląski w Opolu, Wydawnictwo "Śląsk", wydanie II, Katowice 1971,

Rees Laurence, Auschwitz. Naziści i "ostateczne rozwiązanie", Prószyński i S-ka, Warszawa niedatowane,

Ryszka Franciszek, Państwo stanu wyjątkowego, Zakład imienia Ossolińskich, Wydawnictwo PAN, Wrocław 1964.

1. Burleigh M., Trzecia Rzesza. Nowa historia, Wydawnictwo Znak, Kraków 2010, s. 165.

2. Ryszka F., Państwo stanu wyjątkowego, Zakład imienia Ossolińskich, Wydawnictwo PAN, Wrocław 1964, s. 153.

3. Heydecker J. J., Leeb J., Proces w Norymberdze, Świat Książki, Warszawa 2006, s. 113.

4. Butler R., Gestapo, Świat Książki, Warszawa 2006, s. 31.

5. Heydecker J. J., Leeb J., Proces w Norymberdze, s. 122-123.

6. Höhne H., Zakon trupiej czaszki, Wydawnictwo Wołoszański, Warszawa niedatowane, s. 11.

7. Butler R., Gestapo, s. 31.

8. Musioł T., Dachau 1933-1945, Instytut Śląski w Opolu, Wydawnictwo "Śląsk", wydanie II, Katowice 1971, s. 31-32.

9. Tamże, s. 36.

10. Tamże, s. 84.

11. Applebaum A., Gułag, Świat Książki, Warszawa 2005, s.11-12.

12. Ryszka F., Państwo stanu wyjątkowego, s. 155.

13. Applebaum A., Gułag, s. 49

14. Tamże, s. 11.

15. Musioł T., Dachau 1933-1945, s. 38.

16. Höhne H., Zakon trupiej czaszki, s. 189.

17. Applebaum A., Gułag, s. 47-49.

18. Musioł T., Dachau 1933-1945, s. 32.

19. Tamże, s. 36.

20. Butler R., Gestapo, s. 32.

21. Musioł T., Dachau 1933-1945, s. 38.

22. Applebaum A., Gułag, s. 50-51.

23. Lichaczow, Kniga biespokoistw, [za:] Applebaum A., Gułag, s. 51.

24. Musioł T., Dachau 1933-1945, s. 36, 38.

25. Höhne H., Zakon trupiej czaszki, s. 188.

26. Musioł T., Dachau 1933-1945, s. 52.

27. Reese L., Auschwitz. Naziści i "ostateczne rozwiązanie", Prószyński i S-ka, Warszawa niedatowane, s. 24.

28. Tamże, s. 25.

29. Höhne H., Zakon trupiej czaszki, s. 188.

30. Applebaum A., Gułag, s. 51.

31. Tamże, s.52-53.

 

DODAJ KOMENTARZ

Imię i nazwisko:

Adres email:


Tysiąc dodać jeden? (odpowiedź liczbowa)


Treść komentarza:

Komentarze (0)

OSTATNIO NA FORUM
Szybkie pieniądze
26 Lipiec 2017, 20:37
Legiony, Rokitna, TG Sokół
22 Lipiec 2017, 10:18
Tworzenie się Europy
20 Lipiec 2017, 23:58
W-Kongresówka?
20 Lipiec 2017, 18:01
PARTNERZY

STATYSTYKI
Użytkowników: 1282
Artykułów: 448
Komentarzy: 210

forum webmasterskie, tworzenie stron www, forum webdesign